Newsletter Nauka i Zdrowie

Piątek, 16 stycznia 2026

Katarzyna Staszak 
dziennikarka działu Nauka, Klimat i Zdrowie

Grudzień wypełniają spotkania i imprezy, które sprzyjają sięganiu po alkohol. Do tego Sylwester, a po nim częsty kac w Nowy Rok. W takich okolicznościach łatwiej namówić ludzi do czasowej abstynencji - stwierdzili autorzy kampanii „Dry January", czyli „suchy styczeń". Od 2013 r. zachęcają do odstawienia napojów z procentami na miesiąc.

Kampania zaczęła się w Wielkiej Brytanii, dziś styczniowa przerwa od picia popularna jest w wielu krajach.

Czy miesiąc bez alkoholu ma sens, przynosi jakieś korzyści dla zdrowia? Odpowiedź na to pytanie daje nowe badanie opublikowane w czasopiśmie "Alcohol and Alcoholism". 

Dobrze wiedzieć, że to działa

Autorzy metaanalizy zebrali dane z 16 różnych badań z udziałem 150 tys. osób. Naukowcy ustalili, że już miesięczna przerwa od drinków poprawia sen, nastrój, ułatwia utratę masy ciała, dodaje energii, obniża ciśnienie tętnicze i usprawnia pracę wątroby.

Miesiąc bez alkoholu ma też długofalowe konsekwencje. - Pozwala ludziom zatrzymać się, zastanowić i przemyśleć swój stosunek do alkoholu, w tym jego wpływ na życie towarzyskie, zdrowie psychiczne i fizyczne – komentuje dr Megan Strowger, która kierowała metanalizą.

Z metaanalizy wynika, że nawet ci uczestnicy akcji, którzy nie powstrzymywali się całkowicie od picia przez cały styczeń, też mieli lepszy nastrój. Jednak niewielka liczba osób, które nie wytrwały bez alkoholu przez miesiąc, przyznała, że po nieudanej przerwie piła jeszcze więcej w ramach tzw. efektu odbicia.

Warto się motywować

Naukowcy ustali, że osoby, które korzystały z materiałów kampanii „Dry January", czyli aplikacji, newsletterów czy SMS-ów, miały większe szanse na wytrwanie bez alkoholu do końca miesiąca. Co więcej, takie osoby miały też większe szanse na zmniejszenie ilości wypijanego alkoholu także w kolejnych miesiącach. To znaczy, że materiały motywujące są naprawdę skuteczne - podkreślają naukowcy.
Dlatego warto zwiększać swoją wiedzę o działaniu alkoholu.

Czy wiesz, dlaczego osoby, które zrezygnowały z alkoholu sypiają lepiej?

Zdarza się, że po alkoholu szybciej zasypiamy, ale to nie znaczy, że dobrze śpimy. Alkohol zakłóca cykl snu i obniża jego jakość. Długotrwałe spożywanie alkoholu może powodować bezsenność i inne chroniczne problemy ze snem. Alkohol „dzieli sen na krótkie odcinki, wybudzając na krótko człowieka wiele razy w ciągu nocy" – pisze słynny badacz snu dr Matthew Walker w swojej książce „Dlaczego śpimy". Nie pamiętamy tych przebudzeń, ale jesteśmy przez nie zmęczeni następnego dnia. Poza tym substancje, które organizm produkuje, by rozłożyć alkohol, „ograniczają zdolność mózgu do wytwarzania snu REM". A faza REM to ta, w której pojawiają się marzenia senne. Badacze wiążą ją z naszym zdrowiem psychicznym i zdolnościami uczenia się.

Po drinkach z procentami rozluźniają się mięśnie gardła i zwężają drogi oddechowe, co sprawia, że chrapać mogą nawet osoby, które normalnie nie chrapią. Kto cierpi na bezdech senny, czyli chrapanie przerywane epizodami braku oddechu i łapczywym łapaniem powietrza, po alkoholu może mieć jeszcze cięższą noc niż zazwyczaj. Bezdech senny jest dla organizmu jak powtarzające się chwile walki o życie. To ogromny stres połączony z krótkotrwałym wybudzeniem.

Osoby cierpiące na bezdech senny nie pamiętają tych nocnych epizodów. Są jednak chronicznie zmęczone, łatwo zasypiają w fotelu czy na kanapie przed telewizorem. Mają problemy z koncentracją, gorszy refleks, mogą zasnąć za kierownicą.   

Czy wieczorny drink jest wart problemów ze snem?
 
 

NAUKOWCY DONOSZĄ

Kobiety lepiej rozpoznają pierwsze objawy infekcji
Wszyscy automatycznie reagujemy na objawy infekcji u innych ludzi. Jedna płeć jest jednak lepsza w ich rozpoznawaniu.
CZYTAJ WIĘCEJ

SEZON NA...

NIE MIESZAJ...

Z OKAZJI...

PRAWDA CZY MIT

Tłuszcz zmienia komórki wątroby? 
Komórki, które przez długi czas muszą radzić sobie z dietą wysokotłuszczową, uruchamiają mechanizm przetrwania, który może sprzyjać nowotworom.
CZYTAJ WIĘCEJ

PODCAST ZDROWA ROZMOWA