1. Wolontariat
Może być naprawdę trudno sprawić, by ktoś zapłacił Ci za Twoje umiejętności, jeśli nie masz jeszcze doświadczenia w danej branży.
Dobra wiadomość jest taka, że istnieje mnóstwo firm, które z chęcią przyjmą dodatkową parę rąk do pracy — zwłaszcza jeśli nie muszą za nią płacić.
Zamiast płacić za studia, możesz uczyć się, pracując bezpośrednio z kimś, kto robi to, co ty chcesz robić za kilka lat. To połączenie nauki, praktyki i mentoringu. A najwięcej uczysz się przez działanie. Świat zmienia się zbyt szybko, by nadążać z teorią. Prawdziwe umiejętności zdobywa się na żywych projektach, nie w sali wykładowej.
To świetna szansa dla Ciebie, ponieważ wystarczy, że znajdziesz te organizacje i zaprezentujesz się w sposób, który pozwoli Ci zdobyć potrzebne doświadczenie.
3 najbardziej otwarte organizacje na takie współprace:
Organizacje non-profit i organizacje pozarządowe (stowarzyszenia, fundacje) To organizacje, które zwykle operują na ograniczonym budżecie i są mocno skoncentrowane na swojej misji. Jeśli pokażesz, że rozumiesz ich cele i wartości oraz że chcesz wnieść wkład w zamian za doświadczenie i referencje, z dużym prawdopodobieństwem spotkasz się z entuzjastycznym przyjęciem.
Lokalne firmy Małe, lokalne przedsiębiorstwa często szukają wsparcia w różnych obszarach. Często nie dysponują dużym budżetem, ale za to oferują okazję do zdobycia szerokiego doświadczenia. Ich procesy są zwykle mniej sformalizowane niż w dużych korporacjach, co daje Ci szansę na realny wpływ na działanie firmy.
Startupy Młode startupy, czy nawet młode firmy to kolejna doskonała opcja. Działają na niewielkim budżecie i maksymalnie wykorzystują każdą złotówkę. Zazwyczaj nie mają rozbudowanej biurokracji, jak bardziej dojrzałe firmy czy korporacje po IPO. Wystarczy, że skontaktujesz się z założycielem lub osobą decyzyjną i powiesz:
„Cześć, mam na imię [Twoje imię], chcę przejść z branży X do branży Y i szukam sposobów na zdobycie praktycznego doświadczenia. Trafiłem na Waszą firmę, bo robicie ciekawe rzeczy w obszarze Y. Chciałbym pomóc w Waszych działaniach w zamian za możliwość nauki, zdobycia wiedzy o branży i ewentualnych referencji. Czy możemy porozmawiać?”
Jeśli wyślesz taką wiadomość do wystarczającej liczby organizacji, z dużym prawdopodobieństwem kilka z nich się odezwie.
Jak zwiększyć swoje szanse na przyjęcie
Zanim wyślesz wiadomość, zbuduj podstawy, które pokażą Twoje zaangażowanie:
Wybierz jedną umiejętność, którą chcesz rozwinąć (np. copywriting, marketing, montaż wideo, projektowanie graficzne). Zrób mini-projekt, który pokaże Twoje pierwsze efekty. (To piąta metoda z tego maila). Opublikuj wyniki swojej nauki – np. w formie bloga, posta, krótkiego wideo. (To czwarta metoda z tego maila).
Dopiero wtedy zgłoś się do organizacji lub firm i zaproponuj współpracę.
Twoje szanse na odpowiedź wzrosną kilkukrotnie — bo pokażesz, że jesteś osobą z inicjatywą, która nie czeka na pozwolenie, by działać.
---
Gdy już dostaniesz się do środka, zaczniesz rozwijać konkretne umiejętności. Jeśli dodatkowo uda Ci się zdobyć studia przypadków i referencje, to będzie idealny punkt wyjścia do kolejnego kroku — freelancingu.
Ja sam zaczynałem właśnie od wolontariatu — nie w firmie, lecz na własną rękę. Pomogłem znajomemu osiągnąć cele w jego projekcie, wprowadzając u niego system osiągania celów, nawyków i innych narzędzi wspierających rozwój, których uczyłem się kilka poprzednich lat. Po pewnym czasie, kiedy zebrałem już kilka efektów mojej pracy w postaci efektów klientów, zacząłem stopniowo pobierać opłaty za swoje usługi. W ten sposób przeszedłem z wolontariatu do freelancingu.
2. Freelancing
Na początku były to naprawdę niewielkie kwoty — na przykład 80 zł za 1,5-godzinną sesję na Google Meet. Ale z każdym nowym klientem stopniowo podnosimy stawkę: 160 zł za godzinę, 180 zł / h.
Z perspektywy czatu super było to, że tak naprawdę płacono mi za naukę oraz możliwość ulepszania mojego programu odnalezienia kierunku i transformacji kariery.
Dzięki freelancingowi zacząłem budować własny biznes. Miałem już konkretne rezultaty, które mogłem pokazać kolejnym klientom. Miałem referencje. To wszystko zwiększało moją wiarygodność i budowało mój wizerunek jako eksperta.
Można pójść we freelancing z myślą o przyszłych pracodawcach. Tak zrobił akurat Taylor Pearson. Zamiast mówić: „Chcę pracować w tej branży, ale jeszcze nie mam doświadczenia”, możesz powiedzieć: „Oto, co już zrobiłem — dla tych firm, w tym czasie, z takim efektem”.
To zupełnie zmienia sposób, w jaki postrzegają Cię potencjalni pracodawcy. Już nie jesteś osobą, która chce wejść do branży — jesteś kimś, kto już w niej działa. Nawet jeśli tylko jako freelancer.
Freelancing to idealny pomost między wolontariatem a pracą na etacie. A dla wielu może się okazać pierwszym krokiem do zbudowania własnej firmy.
Bo kiedy raz poczujesz, że możesz zarabiać na tym, co naprawdę lubisz robić, trudno potem wrócić do starego modelu pracy.
3. Metoda 25 wpisów na Social Mediach
Jednym z najskuteczniejszych sposobów na zdobycie doświadczenia w nowej dziedzinie — bez czekania na „pozwolenie” od kogokolwiek — jest opublikowanie 25 postów / wpisów na wybrany temat zawodowy.
Możesz to zrobić na blogu, LinkedInie, Instagramie, TikToku — tam, gdzie czujesz się najpewniej. Klucz to zobowiązać się do stworzenia tych treści w określonym czasie. Najczęściej sprawdza się 30 dni, ale jeśli wolisz wolniejsze tempo, możesz rozłożyć to na 45 lub 60 dni.
Dlaczego to działa?
Po pierwsze — żeby pisać wartościowe treści, musisz zdobyć wiedzę. Wymuszasz więc na sobie naukę, ale robisz to w sposób aktywny: przez tworzenie, a nie bierne konsumowanie. Po drugie — publikując w publicznym miejscu, zwłaszcza na LinkedInie, budujesz widoczność. Zaczynasz być zauważany przez ludzi z branży, do której chcesz wejść.
To świetny sposób na pokazanie swojego potencjału. Nawet jeśli nie masz jeszcze formalnego doświadczenia, Twoje treści pokazują sposób myślenia, umiejętność analizy, pasję i wartość, jaką możesz wnieść. I co najważniejsze — robisz to na własnych warunkach.
Ja sam napisałem ponad 25 artykułów na blogu oraz 12+ streszczeń książek związanych z moją dziedziną (tak naprawdę to były notatki z książek, z których się uczyłem - dużo to nie kosztowało). To dało mi nie tylko większą wiedzę, ale też zaufanie czytelników i zwiększyło częstotliwość zapytań o współpracę.
Nie zatrzymuj się na 25 postach. To tylko próg, który pozwala zdobyć pierwszą uwagę. Jeśli masz motywację, możesz napisać 50 postów, 75, albo publikować codziennie przez kilka miesięcy. Z czasem Twoje treści zaczną pracować na Twoją markę.
4. Podcast / YouTube
Inną formą dzielenia się wiedzą jest rozpoczęcie podcastu czy publikacji na YouTube. Wiele osób próbuje nawiązać kontakt z profesjonalistami z branży poprzez typowe rozmowy networkingowe. Problem w tym, że mało kto chce poświęcić 30 minut na zwykłą pogawędkę.
Podcast czy YouTube to coś innego. To okazja, by zaprosić ciekawych ludzi do opowiedzenia swojej historii. Możesz stworzyć podcast skierowany do swojej branży docelowej i zapraszać do niego osoby, które inspirują Cię lub z którymi chcesz nawiązać relację.
Zwiększasz wtedy szansę, że ktoś zgodzi się na rozmowę — bo podcast to nie tylko networking, to również forma promocji dla nich. Ty natomiast zyskujesz okazję do zadania pytań, na które nie miałbyś szansy uzyskać odpowiedzi w zwykłej rozmowie.
5. Tworzenie własnego projektu
Zacznij tworzyć coś własnego, co będzie powiązane z branżą, do której chcesz przejść. Może to być warsztat offline, projekt online, aplikacja lub cokolwiek innego, co jest związane z Twoim nowym kierunkiem zawodowym.
Tworząc coś od podstaw, nie tylko rozwijasz praktyczne umiejętności, ale też budujesz coś namacalnego — portfolio, które możesz pokazać przyszłym pracodawcom lub klientom. To doskonały sposób na zdobycie realnego doświadczenia, ponieważ podczas pracy nad własnym projektem musisz stawiać czoła prawdziwym problemom i wyzwaniom, a także szukać rozwiązań, które działają w praktyce.
Nie musisz od razu zakładać ogromnego przedsięwzięcia. Zacznij od małych kroków, skupiając się na tym, co naprawdę Cię pasjonuje i co jest istotne w danej branży. Możesz tworzyć coś, co faktycznie wnosi wartość dla innych i jednocześnie pokazuje, że potrafisz rozwiązywać konkretne problemy w kontekście nowego zawodu.
Dzięki takiemu podejściu, w trakcie rozmów o pracę lub współpracy będziesz miał coś konkretnego do pokazania, co zdecydowanie wyróżni Cię na tle innych kandydatów.
Sam wykorzystałem tę metodę, zanim zostałem doradcą zawodowym.
Nagrałem kurs o nawykach i produktywności — to był mój pierwszy projekt, który pokazał, że mam wiedzę i potrafię ją przekazać w praktyczny sposób.
Dzięki temu, gdy zapraszałem pierwszych klientów, nie zaczynałem od zera — mogli zobaczyć, że mam solidne podstawy teoretyczne i doświadczenie twórcy, który faktycznie działa w tym, o czym mówi.
Pamiętaj: brak doświadczenia to nie problem.
Jak widzisz, istnieje wiele różnych dróg, by zdobyć doświadczenie w nowym zawodzie, nawet jeśli nie masz tradycyjnego stażu pracy w tej branży. Kluczem jest klarowność kierunku, a potem: kreatywność i wyjście poza utarte schematy.
– Jakub Doradca zawodowy i Coach Kariery
Umów spotkanie o Twojej sytuacji zawodowej
|