|
Zanim przejdę do konkretów, chcę powiedzieć jedno: nasza społeczność ludzi żyjących według planu naprawdę rośnie. I to jest piękne, bo oznacza, że coraz więcej osób nie chce już „jakoś przetrwać”, tylko chce żyć świadomie, z kierunkiem, z decyzją — i z systematycznością, która robi różnicę na dłuższą metę.
I teraz mała zajawka, bo mam świeżą ciekawostkę z wczoraj. Wdrożyliśmy nowe możliwości zliczania uczestników na naszej platformie i wyszło coś, co mnie autentycznie zatrzymało:
w Treningach Mentalnych w różnych miesiącach wzięło udział 630 unikatowych osób. WOW. Serio WOW.
Chciałam to sobie zwizualizować — i wyszło mi, że na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim, gdzie jestem wykładowcą, nie ma sali, która pomieściłaby tylu uczestników naraz. To jest dla mnie ogromnie poruszające. I daje mi jeszcze większą motywację, żeby trzymać poziom: konkretnie, regularnie, praktycznie.
No dobrze — ja tu piszę i piszę… a wiem, że są też tacy, którzy już przebierają nóżkami, bo w sobotę mamy pierwsze spotkanie w lutym i chodzi tylko o jedno: LINK. |