Anita Piotrowska napisała, że rzadko ogląda tak dobre polskie kino, a przecież – jako krytyczka filmowa – każdego miesiąca ogląda mnóstwo rodzimych produkcji.
Tym bardziej zachęcam do przeczytania naszej recenzji filmu, ale też rozmowy z reżyserką „Nie ma duchów w mieszkaniu na Dobrej”, Emi Buchwald.
A potem wybrania się do kina, by zweryfikować, jak to z tymi duchami naprawdę jest. Może nie ma ich na Dobrej, ale na ekranie się pojawiają. A patronuje im – wedle deklaracji reżyserki – Bolesław Leśmian.