|
Wczorajsze szkolenie „Jak pracować z wypaleniem zawodowym oraz trudnymi emocjami związanymi z miejscem pracy i zacząć cieszyć się swoją pracą?” zostawiło po sobie bardzo wyraźny ślad. Ilość pytań była ogromna – i to nie są „luźne pytania”. To pokazuje, jak wiele kobiet realnie mierzy się z przeciążeniem, napięciem i wewnętrznym zmęczeniem, które narasta od miesięcy.
I chcę, żebyś to teraz naprawdę zatrzymała i wzięła do siebie.
Jeśli widzisz u siebie trudne emocje związane z pracą, to nie jest coś, co możesz dalej odkładać. To nie jest etap, który „sam przejdzie”. To jest sygnał.
Na szkoleniu bardzo mocno wybrzmiała jedna rzecz.
To, co nazywasz „złym nastrojem”, „fochami”, „gorszym dniem” – bardzo często wcale nie jest jedną emocją. To jest cały zestaw emocji, które nałożyły się na siebie. Złość, bezsilność, frustracja, lęk, rozczarowanie. I kiedy to trwa tygodniami albo miesiącami, zaczyna wpływać na całe Twoje funkcjonowanie.
I teraz najważniejsze, co chcę, żebyś zapamiętała.
Emocje to nie jest coś „w głowie”. Emocje to jest Twoja biologia.
Jeśli przez dłuższy czas żyjesz w napięciu, Twój organizm zaczyna funkcjonować tak, jakby był w stanie ciągłego zagrożenia. Zmienia się oddech, napięcie mięśni, sen, trawienie, koncentracja. Układ nerwowy i hormonalny są w ciągłej gotowości. Organizm produkuje stres, nawet jeśli z zewnątrz „nic się nie dzieje”.
I później pojawia się zdziwienie.
Dlaczego ciało nie regeneruje się tak jak kiedyś. Dlaczego pojawiają się bóle. Dlaczego odporność siada. Dlaczego organizm zaczyna „odmawiać współpracy”.
To nie dzieje się nagle. To jest proces.
Dlatego nie traktuj tego tematu jak czegoś, czym zajmiesz się „kiedyś”. Nie czekasz ze złamaną nogą tydzień, żeby iść do lekarza. A emocje często są traktowane dokładnie w ten sposób – po macoszemu, z ignorowaniem, z umniejszaniem.
„Nie przesadzaj”. „Inni mają gorzej”. „Weź się w garść”.
To są zdania, które tylko pogłębiają problem.
Jeśli jesteś blisko wypalenia, to bardzo możliwe, że nie czujesz jednej emocji, tylko właśnie tę mieszankę, która powoli Cię przeciąża.
I w tym momencie najważniejsze jest jedno.
Skoro widzisz problem, to teraz zajmujesz się emocjami.
Nie analizą w nieskończoność. Nie ucieczką. Nie przykrywaniem tego działaniem.
Tylko realną pracą z tym, co czujesz.
Jeśli chcesz wrócić do szkolenia i jeszcze raz spokojnie przejść przez cały materiał, tutaj masz nagranie – nie odkładaj zobaczenia go, bo dostęp ograniczony jest czasowo: https://event.webinarjam.com/ro53n/go/replay/kng29tz1fz2t06k8u1
Powiem Ci też wprost – ilość osób, które po szkoleniu zapisały się na rozmowy z doradcą, pokazuje, że wiele kobiet już widzi, że tego tematu nie da się dalej odkładać. Zainteresowanie jest na tyle duże, że Edyta zwiększyła liczbę dostępnych miejsc na te rozmowy.
Te rozmowy są niezobowiązujące. To przestrzeń, w której ktoś naprawdę Cię wysłucha i pomoże dopasować dalszą ścieżkę pracy jeśli jesteś gotowa na zmianę.
Jeśli czujesz, że to moment, żeby się tym zająć, możesz zapisać się tutaj na rozmowę z doradcą: Link: https://forms.gle/XRr2DmXGmNmrD51g9
Zobacz, gdzie jesteś. I podejmij decyzję.
Bo tak, jak żyjesz ze swoimi emocjami dzisiaj, bezpośrednio przekłada się na to, jak będzie funkcjonować Twoje ciało jutro i wygladała cała reszta twojego życia.
|