Excel nie jest złym programem.
Przy jednym, dwóch projektach działa świetnie. Masz kontrolę. Wiesz, co się dzieje.
Problem zaczyna się przy piątym jednocześnie.
Nagle masz pięć arkuszy. Albo jeden ogromny z pięcioma zakładkami. Ktoś wpisał coś nie w tej kolumnie, co trzeba. Zmieniły się stawki podwykonawcy i trzeba to ręcznie zaktualizować w trzech miejscach. A szef pyta, jak idzie projekt numer trzy — i zanim odpiszesz, mijają 20 minut.
To nie jest problem z Excelem, tylko sygnał, że firma urosła ponad narzędzie.
Przy 5+ projektach jednocześnie potrzebujesz czegoś, co samo zbiera dane i samo liczy. Ty masz tylko patrzeć na wynik.
Większość firm, z którymi rozmawiam, ma to narzędzie już od dawna. Po prostu o tym nie wie.
Jeśli masz teraz taki moment w firmie — umów się na rozmowę. Pokażę, co można zrobić w Microsoft 365, które prawdopodobnie już masz: |