„Ani przez sekundę nie żałuję tego weta” – stwierdził prezydent Karol Nawrocki wkrótce po tym, gdy po raz drugi wrzucił do kosza ustawę regulującą rynek kryptowalut w Polsce.
Gdy jednak premier chciał to zrobić i apelował do posłów PiS, żeby przyjęli ustawę, nie został wysłuchany. A był to dramatyczny apel: „Czy do was dociera, że firma [Zondacrypto], gdzie w tle są zaginieni ludzie, pranie brudnych pieniędzy, rosyjskie wpływy i kasa, jest równocześnie sponsorem działań, którymi zainteresowani są najwyżsi funkcjonariusze partyjni i liderzy opinii publicznej z prawej strony?”. Nie dotarło.
Być może ta uwaga o „prawej stronie” sprawiła, że
PiS podtrzymał prezydenckie weto, zwłaszcza że Karol Nawrocki nawet przez sekundę nie zaczął żałować swojej decyzji o zablokowaniu zmian.
Na początku marca token ZND był wyceniony na 0,0242 zł. Miesiąc później jego wartość to już tylko 0,0099 zł, co oznacza spadek o 60 proc. I zjazd trwa.
„Ani przez sekundę nie żałuję tego weta”
„Ani przez sekundę nie żałuję tego weta”.
Prezydent zawetował nie tylko ustawę o kryptowalutach, ale także około 30 innych. Gdy np. zobaczycie psa na łańcuchu, dostaniecie wyższy rachunek za prąd, posiedzicie w areszcie wydobywczym, albo będziecie narzekać, że cenne tereny przyrodnicze nie są chronione, to się po prostu ogarnijcie. Słuchajcie, co prezydent mówi: „ani przez sekundę nie żałuję tego weta”.
Ani tego, ani żadnego innego.