Nowe fakty w sprawie psychoterapeutki z Warszawy Joanny Gizy. Wychodzi na jaw, że biegła nie oddawała pieniędzy za terapie, które się nie odbyły. Klientce z anoreksją mówiła: 'Rzeczywiście masz sporo do zrzucenia', a parze tuż po ślubie: 'Powinniście się rozwieść'. Do tego twierdzi, że ma na imię Małgorzata, a nie Joanna. |