Świnica to wymagający szczyt o każdej porze roku. A do tego bardzo zdradliwy. Ludziom się wydaje, że wysiądą z kolejki na Kasprowym Wierchu, spojrzą na znaki, że to tylko 2 godziny i ruszają bez przygotowania. Dlatego często dochodzi tu do tragedii.
Przed nami majówka 2026. W tym roku bardzo skromna, bo mamy tylko jeden bonusowy dzień wolny – piątek, 1 maja. Ale to zawsze dla Polek i Polaków symboliczna inauguracja wiosenno-letniego sezonu. Tym bardziej w tym roku, gdy wiosna jest wyjątkowo oporna. W kwietniu, jeśli nie liczyć pierwszego dnia świąt Wielkanocy, przeważał chłód, a wieczorem i w nocy trafiały się nawet przymrozki. Ale wreszcie w majówkę się doczekamy – ma być słonecznie, a zwłaszcza w sobotę i niedzielę bardzo ciepło. Nic tylko ruszać na górskie szlaki – od Karkonoszy po Bieszczady.
Warto jednak pamiętać, że zwłaszcza w Tatrach powyżej ok. 1600 m n.p.m. wciąż panują zimowe warunki. Może w dolinach będzie już można chodzić w krótkim rękawie i podejściówkach, ale wyżej, bez odpowiedniej odzieży i sprzętu ani rusz. Niech kolejną przestrogą będzie wypadek z końca kwietnia, do jakiego doszło na Świnicy (2301 m n.p.m.). Według wstępnych ustaleń TOPR turysta poślizgnął się i spadł na słowacką stronę Tatr. Nie udało się go uratować. Tego samego dnia (poniedziałek, 27 kwietnia) ratownicy ruszyli na pomoc ludziom, którzy mieli problemy, by zejść z Rysów. Na szczęście, w tym przypadku wszystko skończyło się szczęśliwie. A jeszcze w ubiegłym tygodniu do tragedii doszło na słowackim Lodowym Szczycie.
Należy się spodziewać, że w majówkę wszędzie na górskich szlakach będzie bardzo tłoczno. Pamiętajmy więc, by nie iść w góry bezmyślnie za innymi. Np. taka Świnica jest ogromnie zdradliwa. Latem, przy dobrej pogodzie, wejście na nią z Kasprowego Wierchu, gdzie wjeżdża kolejka z Kuźnic, zajmuje tylko dwie godziny. Ale zimą to dla zwykłych turystów i turystek naprawdę niedostępny szczyt. Czekan i raki wciąż są nieodzowne.
Nie lekceważcie więc ostrzeżeń TOPR. Poczekajcie ze Świnicą i innymi wymagającymi górami na lato, gdy nie będzie śniegu ani lodu. A w Beskidach czy Karkonoszach śledźcie komunikaty GOPR, bo nadal wiele szlaków jest zamkniętych, jak np. dojście niebieskim szlakiem do Samotni albo Droga Jubileuszowa na Śnieżkę. Tutaj także w wyższych partiach gór zalega śnieg i lód, raczki są więc wskazane.
Pamiętajcie, najważniejsze nie jest zdobycie szczytu, tylko szczęśliwy powrót do domu. Czego z całego serca Wam życzę.