Dzień dobry,
Okazuje się, że za fasadą idealnych miejsc, gdzie przy nastrojowej muzyce korzysta się z zabiegów dla ciała, często kryje się wykorzystywanie, wyzywanie i poniżanie pracowników.
Tak dzieje się w sieci salonów masażu Thai Bali Spa. Zdaniem jednej z pracownic, masażystki z Azji pracują po 10-12 godzin dziennie, harują jak woły za miskę ryżu. Po pracy odsypiają na zapleczu - w brudzie, syfie i wilgoci, z grzybem na ścianach.
Paweł Marcinkiewicz rozmawiał z sześcioma pracownicami sieci salonów, które opowiedziały, jak traktuje je szef i kierownictwo.
Proceder zarabiania na blokowaniu działek przez wpisy do ksiąg wieczystych opisuje Justyna Sobolak.
Autorka dotarła do firm, których grunty miało kupić w stolicy Czerniakowski Capital.
Jak wygląda mechanizm ich działania? Zgłaszają się do właścicieli działek i wyrażają chęć zakupu gruntów. Podpisują umowę przedwstępną, a gdy nadchodzi czas finalizacji umowy - do transakcji nie dochodzi. Rozmyślili się? Tak można byłoby sądzić, gdyby nie to, że w księgach wieczystych pozostaje wpisane roszczenie. W ten sposób grunt jest zablokowany na lata. Szczegóły na Wyborcza.biz.
W życiu potrzebna jest równowaga, więc po dawce trudnych tematów, polecam w "Dużym Formacie" reportaż Dawida Krawczyka o scenarzyście serialowego hitu "1670".
Jakub Rużyłło jest samoukiem. Okazuje się, że wspólnie z producentem przez dwa lata odbijali się od drzwi kolejnych nadawców. Usłyszeli nawet, że żarty z pańszczyzny są klasistowskie. Zastanawiałam się, jakby to zripostował Jan Paweł Adamczeski, bohater "1670"? Może moim ulubionym tekstem: Mnie też nikt nic nie dał za darmo. Wszystko musiałem sam odziedziczyć.