Jedną ze spektakularnych potyczek między Rosją a Zachodem przegapilibyśmy, gdyby nie dziennikarze CNN, którzy zbadali niewiarygodną historię zatonięcia rosyjskiego statku “Wielka Niedźwiedzica”.
Kreml najwyraźniej chciał dostarczyć Korei Północnej reaktory jądrowe do łodzi podwodnych, jednak ktoś mu te plany pokrzyżował. "Wielką Niedźwiedzicę" możliwe, że zatopiono torpedą z rodzaju tych, które są na wyposażeniu tylko garstki państw, głównie zachodnich. Ta historia to gotowy scenariusz filmu sensacyjnego.
Inne ważne śledztwo toczy się w Ukrainie i dotyczy osób z bezpośredniego otoczenia prezydenta Wołodymyra Zełenskiego.
Były szef prezydenckiej kancelarii Andrij Jermak, do niedawna uważany za drugą najbardziej wpływową osobę w państwie, podejrzewany jest o legalizację ok. 10 milionów dolarów pochodzących z nielegalnych źródeł. Narodowe Biuro Antykorupcyjne Ukrainy oraz Specjalistyczna Prokuratura Antykorupcyjna zarzucają mu, a także kilku innym, wysokich rangą urzędnikom, “wypranie” wspomnianej kwoty podczas budowy luksusowych posiadłości pod Kijowem. Grozi mu za to od 8 do 12 lat pozbawienia wolności.
Natykając się na sensacyjne doniesienia zawsze należy jednak sprawdzać, kto lub co jest ich źródłem. Zawsze warto upewnić się, na przykład sprawdzając w tradycyjnych mediach, czy konkretnym zdjęciom, tekstom czy nagraniom znalezionym w internecie można ufać.
Rosyjskie władze doskonale zdają sobie sprawę, że mało kto ma taki nawyk, dlatego na potęgę tworzą filmiki o swoich rzekomych sukcesach na froncie w Ukrainie.