Cześć! Zaczynamy właśnie najbardziej intensywny czas w roku. Dopiero co opadły emocje związane z Dniem Matki, za chwilę 1 czerwca i Dzień Dziecka, a zaraz po nim Dzień Ojca. Karuzela rodzinnych oczekiwań kręci się na pełnych obrotach. Wszyscy dookoła mówią Ci, co masz kupić, jak świętować i jak zorganizować idealny czas dla innych. A my chcemy Cię dzisiaj zapytać o coś zupełnie innego: jak się czujesz? Bo w tym całym maratonie między Dniem Mamy, Dziecka i Taty najłatwiej jest zapomnieć o... sobie. Łatwo przeoczyć moment, w którym Twój własny układ nerwowy zaczyna wysyłać sygnały ostrzegawcze: spięty kark, milion myśli na minutę przed zaśnięciem i wieczne przebodźcowanie. Prawda jest prosta: nie da się dawać spokoju, radości i cierpliwości bliskim, mając pustą baterię.
Zasada z samolotu: najpierw załóż maskę tlenową sobie, potem dziecku lub partnerowi. Zanim rzucisz się w wir przygotowań do kolejnych świąt, weź głęboki oddech. Zrób coś dla siebie. |