Kto nie płaci mandatów
Kierowcy aut spoza Unii Europejskiej popełnili w ubiegłym roku ponad 120 tysięcy wykroczeń zarejestrowanych przez fotoradary. Tymczasem mandatów wystawiono niespełna 3,5 tysiąca. „Rzeczpospolita” poznała te zaskakujące statystyki i sprawdziła, skąd tak słaba egzekucja. Zanim gniew społeczny skieruje się w stronę przybyszy ze Wschodu, warto pamiętać, że nawet jeśli Polacy płacą mandaty, bo nie bardzo mają wyjścia, to wcale nie znaczy, że jeżdżą zgodnie z przepisami. Wciąż na drogach mamy Sajgon, a państwo dopiero ostatnio wzięło się za ten wstydliwy temat poważnie, zaostrzając przepisy i próbując je egzekwować.
O ile walka z występkami drogowymi czy wręcz drogową przestępczością przynoszącą liczne ofiary nigdy nie była priorytetem państwa, to już fałszowanie pieniądza, jak najbardziej. Proceder ten uderza bowiem w jego fundamenty. Tu zresztą Polacy mają bogatą tradycję z inżynierem, wynalazcą i absolutnym królem fałszerzy Czesławem Bojarskim na czele. Bojarski przez 15 lat terroryzował francuski system finansowy genialnie podrobionymi frankami. Bez przerwy znajduje naśladowców. „Rzeczpospolita” ujawnia kulisy zatrzymania przestępcy kojarzonego z dawnym gangiem wołomińskim, który zamierzał właśnie zalać Europę podrobionymi banknotami o astronomicznej wartości 360 mln euro.