Cześć!
Sezon już w pełnym rozkwicie, coraz częściej trafiają się dobre rundy, a wraz z nimi rosną oczekiwania. Chcemy uderzać dalej, trafiać więcej greenów i wreszcie zagrać tę wymarzoną rundę bez błędów.
Problem w tym, że im bardziej próbujemy grać perfekcyjnie, tym częściej sami utrudniamy sobie zadanie. Pomagamy piłce wzbić się w powietrze, wybieramy kij pod idealne uderzenie i denerwujemy się, gdy coś nie idzie zgodnie z planem.
Dlatego w tym miesiącu skupimy się na czymś, co często odróżnia dobre rundy od przeciętnych: akceptacji własnych niedoskonałości, mądrych decyzjach i zaufaniu do podstaw, które naprawdę działają.
Porada techniczna
Nie próbuj podnosić piłki w powietrze
Jednym z najczęstszych błędów amatorów jest próba pomocy piłce we wzbijaniu się do góry. Intuicyjnie wydaje się to logiczne - skoro piłka ma polecieć wysoko, trzeba ją „podebrać” od dołu. Problem w tym, że właśnie wtedy pojawiają się topy, tłuste uderzenia i utrata kontroli nad kierunkiem.
Przy uderzeniach ironami prawidłowa kolejność jest odwrotna: najpierw kontakt z piłką, a dopiero później z ziemią. To loft (kąt główki) kija odpowiada za wysokość lotu, nie ruch rąk próbujących podrzucić piłkę.
Jeśli po uderzeniu widzisz divota zaczynającego się tuż za miejscem, w którym leżała piłka, to bardzo dobry znak. Oznacza to, że kij najpierw trafił piłkę, a dopiero potem wszedł w trawę. To właśnie taki kontakt najczęściej daje najlepszą kontrolę dystansu, kierunku i trajektorii lotu.
Porada mentalna
Przestań szukać idealnego dnia
Wielu golfistów wychodzi na pole z nadzieją, że „dziś wszystko zagra”. Driver będzie prosty, putty będą wpadać, a podejścia zatrzymywać się przy fladze. Problem polega na tym, że taki dzień zdarza się niezwykle rzadko.
Nawet zawodowcy podczas świetnych rund trafiają do bunkrów, pudłują krótkie putty i wykonują uderzenia, które chcieliby natychmiast powtórzyć. Różnica polega na tym, że nie traktują tych błędów jako katastrofy.
Jeśli driver nie działa, wykorzystaj krótką grę. Jeśli nie trafiasz greenów, walcz o up-and-down. Dobra runda nie polega na braku błędów. Polega na tym, że nie pozwalasz błędom przejąć kontroli nad Twoją grą.
Zamiast szukać perfekcji, szukaj sposobu na grę mimo niedoskonałości. To właśnie wtedy najczęściej pojawiają się najlepsze wyniki.
Porada strategiczna
Nie wybieraj kija pod idealne uderzenie
Masz 140 metrów do flagi. Twój 8 iron potrafi przelecieć 140 metrów. Problem w tym, że zrobi to tylko przy naprawdę dobrze trafionym uderzeniu. Większość golfistów wybiera kij na podstawie swojego najlepszego strzału, a nie swojego typowego strzału.
To prowadzi do sytuacji, w której piłki regularnie lądują przed greenem, w bunkrach lub wodzie. Strategię buduje się wokół swoich średnich uderzeń, a nie najlepszych.
Jeżeli Twój 8 iron średnio leci 130 metrów, a tylko czasami 140, to na 140 metrów prawdopodobnie lepszym wyborem będzie 7 iron. Najlepsi gracze nie planują rundy wokół perfekcyjnych uderzeń. Planują ją tak, żeby nawet przeciętne uderzenie pozostawiało ich w dobrej pozycji do następnego strzału.
Ludowa mądrość na czerwiec
„Golf nie jest grą perfekcyjnych uderzeń. Jest grą dobrych pomyłek.” - Bob Rotella
Wielu golfistów próbuje grać idealnie. Chcą trafiać każdy fairway, każdy green i każdą linię putta. Problem w tym, że taki golf nie istnieje - nawet na najwyższym poziomie.
Najlepsi gracze nie wygrywają dlatego, że popełniają mniej błędów. Wygrywają dlatego, że ich błędy są mniej kosztowne.
Piłka zamiast do wody trafia do roughu. Putt zamiast 3 metrów za dołek kończy się 30 cm za nim. Golf nagradza nie perfekcję, ale umiejętność ograniczania skutków własnych pomyłek.
Pytanie do Ciebie
Co najczęściej robisz po nieudanym uderzeniu?
a) próbuję natychmiast odrobić stratę ryzykownym zagraniem
b) analizuję technikę i szukam błędu w swingu
c) denerwuję się, ale gram dalej zgodnie z planem
d) traktuję je jak część gry i skupiam się na następnym strzale
To jedno z tych pytań, na które nie ma dobrej i złej odpowiedzi. Jestem jednak bardzo ciekawy, jak reagujesz w takich sytuacjach, bo często właśnie wtedy rodzą się najlepsze albo najgorsze decyzje podczas rundy.