Większość rodziców nastolatków używa najlepszych intencji w świecie i… mimo to mówi rzeczy, które rykoszetem odbijają się od dziecka.
Trzy zdania, które słyszymy najczęściej:
1. „Przecież jesteś super, wszystko Ci wychodzi."
Brzmi miło. Dla 6-latka to działa. Dla 12-latka — już nie. Nastolatek wie, że nie wszystko mu wychodzi. Słyszy więc to zdanie jako: „rodzic mnie nie widzi naprawdę".
Zamiast tego spróbuj: „Zauważyłam, że kiedy [konkretna sytuacja], to udaje Ci się [konkretna rzecz]. Jak myślisz, skąd to się bierze?"
Konkret. Obserwacja. Pytanie. To trzy elementy, na które nastolatek reaguje zupełnie inaczej niż na komplement.
2. „Po prostu się postaraj."
To zdanie zakłada, że problem dziecka leży w braku starania. Tymczasem w 80% przypadków, które widzimy w naszej pracy, problem nie leży w staraniu — tylko w tym, że dziecko próbuje robić coś w sposób, który nie pasuje do jego naturalnej mocy.
Zamiast tego spróbuj: „Co Ci najbardziej w tym przeszkadza? Co byłoby Ci najłatwiej zmienić jako pierwsze?"
3. „W Twoim wieku też taki/taka byłam i…"
To zdanie zamyka rozmowę. Bo nastolatek słyszy: „moje doświadczenie nie jest istotne, bo Ty już wszystko wiesz".
Zamiast tego spróbuj: „Opowiedz mi więcej. Kiedy ostatnio tak się czułeś/aś?"
Co łączy wszystkie trzy „lepsze wersje"?
|