Marek Węckowski Homer na nasze czasy
Kim był Homer? Czy w ogóle istniał? I dlaczego, po upływie trzech tysięcy lat, wciąż czytamy „Iliadę” i „Odyseję”? Przez stulecia uczeni spierali się o niego, spekulowali na jego temat i popadali w obsesje. Szukali go starożytni filologowie i romantyczni nacjonaliści, którzy widzieli w nim duszę narodu. Mickiewicz i Tołstoj czerpali z niego garściami, pisząc swoje epokowe dzieła. Psychiatrzy leczyli „Iliadą” weteranów wojennych. A sam Homer przez lata towarzyszył żołnierzom na wojnach, również tych współczesnych – zagrzewał ich do walki w okopach Gallipoli i w ruinach Mariupola – i pomagał zrozumieć, jak przemoc wpływa na człowieka. „Iliada” i „Odyseja” powracają do nas w najkrytyczniejszych momentach dziejów. Dziś także mają szczególne znaczenie.Bo okazuje się, że nigdy nie wróciliśmy spod Troi, Achilles wciąż ginie przedwczesną śmiercią, Odyseusz nadal szuka drogi do domu, a bogowie przyglądają się nam z Olimpu z mieszaniną rozbawienia i troski. Co jeszcze chcą nam powiedzieć starożytni? I jak mogą nam pomóc? |