|
przywiazany do drzewa jakis gansgter z meksyku, nacieli mu brzuszek i mu jelita wyskoczyly na wierzch, a oni rekami tym sie bawili az typowi galy do gory szly tylko bialka w oczach bylo widac, a potem nacieli je od spodu i rozciagneli na kilka metrow a typ caly czas przytomny skrepowany do drzewa stal na nogach
|