|
W szczycie krajowych zbiorów na półkach wciąż pojawiają się borówki sprowadzane z Peru, Zimbabwe czy Republiki Południowej Afryki. Importowane owoce trafiają często do promocji, wywierając presję na ceny oferowane polskim producentom. Eksperci przekonują jednak, że niższa cena może oznaczać dłuższy transport, słabszą świeżość i większy ślad środowiskowy.
|