Pamiętacie jeszcze Sixto Rodrigueza? Tak pyta Jarek Szubrycht.
Ja przypominam sobie o nim co jakiś czas, bo wciąż jeszcze słyszę piosenki Rodrigueza w knajpach albo u znajomych. Amerykański muzyk przez dekady był uważany za zmarłego. Zmartwychwstał za sprawą dokumentu "Sugar Man" z 2012 r. W 2023 r. zmarł ponownie, tym razem naprawdę. Wcześniej, w 2017 r., odszedł Zbigniew Wodecki, którego debiutancki album z 1976 r. niespodziewanie zyskał drugie życie niemal 40 lat po premierze.
Ale jeśli chcecie być świadkami kolejnego muzycznego zmartwychwstania, macie na to szansę. W sobotę na OFF Festivalu wystąpi
brazylijski muzyk Arthur Verocai. "To trochę taki Sugar Man, trochę Wodecki, tylko bardziej" – pisze o nim Szubrycht. Polecam jego tekst, nawet jeśli na OFF-a się nie wybieracie.
Jeśli od festiwalowej gorączki wolicie klimatyzację, to dobry moment, by wybrać się na wystawę.
MSN w Warszawie pokazuje
malarstwo Edwarda Dwurnika przez pryzmat społecznych zmian lat 70. i 80. W Zachęcie do niedzieli można oglądać
wystawę Krzysztofa Gila, w Krakowie, do końca sierpnia, wystawę Si On, której kuratorką jest Dorota Masłowska. O tym, co jeszcze warto zobaczyć, przeczytacie
w tekście Magdaleny Dubrowskiej.Choć tłumy w muzeach nie dorównują tym na festiwalach, i tak w weekend na wystawach bywa tłoczno. Tym, którzy woleliby zostać w domu, podpowiadam: na VOD TVP można całkiem za darmo
obejrzeć “Hydrozagadkę” – choćby po to, by przekonać się, że zmarła w ubiegłym tygodniu Iga Cembrzyńska była magnetyczna nawet wtedy, gdy czytała napisy.
Upał – na szczęście – ma w sobotę jakby zelżeć. Ale film Kontradiutka warto obejrzeć i przy trzaskających mrozach.