Cześć , Hashimoto jest mi bardzo bliskim tematem. Pierwszą diagnozę usłyszałam 17 lat temu, kiedy o Hashimoto mówiło się zdecydowanie mniej niż dzisiaj. Pamiętam, że wyszłam wtedy z gabinetu i się rozpłakałam. Nie dlatego, że lekarz powiedział mi coś strasznego. Po prostu właściwie niczego mi nie wyjaśnił, a sama nazwa „Hashimoto” brzmiała dla mnie wtedy tak obco, że nie wiedziałam, co mam o tym wszystkim myśleć.
|