Zrobiliśmy je sami. I mamy o nich sporo do opowiedzenia Większość prezentów kupuje się gotowych. My poszliśmy inną drogą: zbudowaliśmy własne show od zera — scenariusz, obsada, dramaturgia talerzy. Dziś dwa z nich to nasze wizytówki. Oto ich historie. |
01 Dine in the Dark: kolacja, którą widzi się językiem Gasimy światło. Całkowicie. Kelnerzy — przeszkoleni do pracy w ciemności — prowadzą Was do stołu, a potem zaczyna się magia: bez wzroku smaki robią się głośniejsze, rozmowy szczersze, a zgadywanie, co jest na widelcu, potrafi rozbawić do łez. Menu-niespodziankę układamy z szefem kuchni pod każdą edycję. Po deserze — wielkie odkrycie kart. 02 Shitty Dinner: najgorsza obsługa w mieście. Celowo Kelner, który przewraca oczami, komentuje Wasz wybór i przynosi nie to, co zamówiliście — brzmi jak koszmar? To komedia improwizowana przy stole: obsługa gra fatalną obsługę, a sala płacze ze śmiechu. Każdy wieczór jest inny, bo scenariusz piszą... Wasze reakcje. |
Voucher ważny długo — spektakl wybiorą sami Terminy w kilku miastach, rezerwacja online w dwie minuty. A jeśli obdarowani zechcą oba show — cóż, znamy kogoś, kto sprzedaje vouchery ;) |






