Boty piszą, komentują, podają dalej. Ale to prawdziwi ludzie wychodzą na ulice i podpisują apele. Żeby nasz ruch był niezależny od wielkich platform i drogich narzędzi, budujemy własną infrastrukturę. Mamy już 43 000 zł, brakuje ostatnich 7 000. Zbiórkę zamykamy w niedzielę 31 sierpnia.
|
Dzień dobry, Maria
Komunikacja w internecie jest dziś zupełnie inna niż kiedyś. Coraz więcej treści wytwarzają boty, często bez udziału człowieka, później te same boty komentują treści, podają dalej, lajkują. Ochoczo korzysta z nich skrajna prawica. Społeczna kontrola nad platformami społecznościowymi jest iluzoryczna, a działania państwa i instytucji międzynarodowych nie nadążają za zmianami rzeczywistości.
W tej sytuacji próbujemy odnaleźć się również my. Dlatego rozpoczęliśmy prace nad budową własnej, w pełni kontrolowanej przez nas infrastruktury, która uniezależni nas zarówno od wielkich platform, jak i drogich narzędzi, pozwalając przeznaczyć zaoszczędzone pieniądze na robienie rzeczy, które realnie angażują ludzi.
Bot nie przyjdzie na demonstrację. Nie zadzwoni do urzędu. Nie zorganizuje doręczenia czy ciekawej debaty. Nasz ruch tworzymy dla ludzi. Biorąc pod uwagę, że najbliższa kampania wyborcza będzie zdominowana przez sztucznie generowane treści, my dajemy coś unikalnego: poczucie uczestnictwa w autentycznym ruchu.
Ale by rósł, musimy domknąć budżet na nasz plan suwerenności technologicznej. Zebraliśmy na ten cel już 43 tysiące złotych. Brakuje ostatnich 7 tysięcy złotych do dopięcia celu. Pomóż nam domknąć nasz budżet na rewolucję technologiczną, która zapewni nam prawdziwą niezależność.
|
Pozdrawiam
Bogumił Kolmasiak
dyrektor zarządzający Akcji Demokracji
PS Zbiórkę zamykamy w niedzielę 31 sierpnia. Jeśli 7 tysięcy złotych rozłożyć na naszą społeczność, to wystarczą dosłownie wpłaty kilku osób z Twojego miasta po 50 zł. Dorzuć się →
|
Oryginalny mail o naszym planie suwerenności technologicznej.
Gdy nieco ponad rok temu zaczynałem pracę w roli dyrektora Akcji Demokracji, szybko nabrałem przekonania, że skutecznie zadziałamy tylko wtedy, gdy będziemy mieć sprawne i niezawodne narzędzia technologiczne oraz zespół, który rozumie wagę technologii w tworzeniu zmiany.
Pamiętasz lipiec 2017 roku? Gdy władza sięgała po Sąd Najwyższy, ludzie ze świecami stanęli pod sądami w całej Polsce. To nie wydarzyło się samo. Pod każdą taką mobilizacją stoi mail, który musi wyjść do setek tysięcy osób w kilka godzin, i strona, która nie może paść, kiedy wchodzi na nią pół Polski naraz.
Dziś liczy się szybkość reakcji i możliwość docierania do setek tysięcy ludzi. Gdy coś nie działa tak jak należy, płacimy za to pustym placem przed sądem, opóźnionym startem kampanii, a w skrajnych przypadkach utratą możliwości działania przez organizację.
Obserwowałem to wielokrotnie w Polsce i na świecie. Upadające firmy informatyczne. Odejścia osób, które jako jedyne potrafiły obsłużyć kluczowe narzędzie, dokładnie w najgorszym możliwym momencie. Problemy z zapewnieniem działającej infrastruktury przez gigantów technologicznych. Uzależnienie od narzędzi zza oceanu, które w każdej chwili mogą zostać wyłączone. To rzeczywistość rosnącej rzeszy organizacji takich jak nasza.
Na szczęście jest na to recepta. Przygotowaliśmy plan rewolucji technologicznej naszego ruchu, który zapewnia nam niezależność. Własne serwery, na których będziemy trzymać oprogramowanie. Transfer wiedzy w zespole, żeby żadne narzędzie nie zależało od jednej osoby. Ekonomiczne rozwiązania bez funkcjonalnych kompromisów. Dzięki temu będziemy działać szybciej i płynniej, poprawimy bezpieczeństwo Twoich danych i zaoszczędzimy dziesiątki tysięcy złotych rocznie.
Gdzie jest haczyk? Nie ma haczyka. Jest rachunek, który trzeba zapłacić najpierw.
Potrzebujemy 50 000 zł i chcemy domknąć zbiórkę do końca sierpnia.
Nie ma tu drugiego dna. Im szybciej zbierzemy tę kwotę, tym szybciej przestaniemy płacić za narzędzia, nad którymi nie mamy kontroli.
|
W tym samym czasie Telewizja Republika zebrała 5,5 miliona złotych od swoich widzów na wóz transmisyjny, a potem prosiła o 175 tysięcy złotych na transmisję wizyty prezydenta Nawrockiego u Trumpa. Oni zbierają na sprzęt, z którego będą nadawać. My zbieramy na fundament, dzięki któremu setki tysięcy osób mogą realnie działać. Nie mamy ich budżetu ani ich sponsorów. Mamy Ciebie.
Wiem, że to najmniej efektowna zbiórka, jaką ode mnie dostaniesz. Nie zobaczysz jej na zdjęciach z ulicy. Ale to na tej infrastrukturze zebraliśmy tylko przez Naszą Demokrację 3 miliony podpisów. Każdy z nich przeszedł przez system, który ktoś musiał utrzymać.
Bycie jedną z najbardziej innowacyjnych organizacji w Polsce leży w DNA Akcji Demokracji. Jako jedni z pierwszych wykorzystywaliśmy technologie do docierania do setek tysięcy ludzi. Dziś rewolucja w obszarze sztucznej inteligencji sprawia, że oprogramowanie powstaje szybciej i taniej niż kiedykolwiek. To, co jeszcze dwa lata temu było poza naszym zasięgiem, jest już realne. Chcemy to wykorzystać i odbudować infrastrukturę do zmiany.
Ten plan jest możliwy tylko z Twoją pomocą. Dorzuć się dziś, byśmy mogli zainwestować w technologię i stanowić realną barierę dla coraz mocniejszej w sieci skrajnej prawicy.
|
Pozdrawiam Bogumił Kolmasiak dyrektor zarządzający Akcji Demokracji
|
PS Wiem, jak to brzmi: skoro plan ma nam oszczędzić dziesiątki tysięcy złotych, po co nam Twoja wpłata? Bo oszczędność przychodzi za rok, a rachunek za sprzęt i migrację jest teraz. Każda złotówka zaoszczędzona później pójdzie na kampanie, nie na licencje.
|
Akcja Demokracja buduje ruch ludzi zaangażowanych w ważne dla nich sprawy. Wykorzystując nowe technologie, dajemy możliwość działania na rzecz lepszego, bardziej sprawiedliwego polskiego społeczeństwa. Działamy dzięki wsparciu i zaangażowaniu tysięcy aktywistek i aktywistów, co gwarantuje naszą niezależność.
|
|