Newsletter Reporterski

28 sierpnia 2026

zastępczyni redaktora naczelnego "Wyborczej" we Wrocławiu

Kiedy zadzwoniłam do Ryszarda Ziobry (wykładowcy i tłumacza przysięgłego) i Tomasza Kwietko-Bębnowskiego (aktora) z prośbą o rozmowę, zapytali, czy jestem przekonana, że to dobry pomysł, bo przecież ich życie jest zupełnie zwyczajnie. O tym, że jako pierwsi otrzymali transkrypcję aktu małżeństwa jednopłciowego bez wyroku sądu, już i tak było głośno. Od razu zaznaczyli, że nie pchali się do mediów, ale Wrocław chciał się pochwalić przyjaznym urzędem.

Zaprosili mnie jednak do siebie, bo lubią poznawać nowych ludzi. 
Opowiedzieli mi o blisko 50 latach swojego związku, o tym, jak chcieli zostać Czechami i jak w końcu powiedzieli sobie "tak" przed urzędniczką w Wiedniu. Transkrypcję aktu małżeństwa w Polsce mogli uzyskać dzięki wyrokowi Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

Pierwszy projekt związków partnerskich pamiętają jeszcze z lat. 90, ale od tamtego czasu słyszeli same obietnice. Cieszą się więc z obecności w UE i z tego, że to oni w końcu przełamali "moduł niemożności". Chcieliby dawać innym nadzieję, że mimo wszystko można żyć po swojemu. 

DUŻY FORMAT

WIĘCEJ HISTORII