Newsletter Polityczny. Budżet 2027 bez pieniędzy dla TK

Piątek, 28 sierpnia 2026

dziennikarka działu krajowego Wyborczej

Warto wiedzieć, co się dzieje w polityce. Bo polityka nas dotyka.

- Jeśli prawda o aferze krypto dotrze tylko do 20 proc., to osłupienie i przerażenie tych 20 proc. będzie gwoździem do trumny dla obozu prawicowego w przyszłorocznych wyborach parlamentarnych - mówi w rozmowie z Agnieszką Kublik, historyk i polityk, prof. Tomasz Nałęcz.

Razem zaglądają za kulisy głośnej w ostatnich dniach sprawy. Prof. Nałęcz stawia hipotezę - jeśli Przemysław Kral, szef upadłej giełdy Zondacrypto ujawni nagrania swoich rozmów z politykami prawicy - afera może prowadzić wprost do szefa Prawa i Sprawiedliwości.

- Pana Moskala [posła PiS] zaliczyłbym do pierwszej dziesiątki, a może piątki osób obdarzanych przez prezesa PiS najwyższym zaufaniem. Więc chodzi o bardzo grubą rybę, która prowadzi do jeszcze grubszej - zaznacza Tomasz Nałęcz.

W piątek dowiedzieliśmy się również, że swoje interesy z Kralem miał Marcin Romanowski, poszukiwany listem gończym były wiceminister sprawiedliwości w rządzie PiS. Jak ustalili dziennikarze TVN24, poseł PiS chciał z pomocą biznesmena uciec do Dubaju. Plan był prosty: Romanowski zakłada spółkę w Zjednoczonych Emiratach Arabskich i na tej podstawie ubiega się o wizę rezydencką, a Kral załatwia formalności. Ale sprawy się skomplikowały, kiedy polityk okazał się "klientem podwyższonego ryzyka".

Tymczasem inna postać z afery, były agent CBA Artur Chodziński, zaprezentował w "Wyborczej" swoją linię obrony. W rozmowie z Marcinem Rybakiem opowiada o pracy dla Przemysława Krala. Wyjaśnia, dlaczego przyjął zlecenie od człowieka oskarżonego o poważne przestępstwo i dlaczego wszedł w układy, które kiedyś sam zwalczał.

Ale nie samą kryptoaferą żyje Polska. W piątek rząd przyjął projekt budżetu na 2027 rok. "Napięty, ale odpowiedzialny" - jak powiedział premier Donald Tusk. Priorytety pozostają niezmienne. Na obronność pójdzie w przyszłym roku 4,5 proc. PKB; o ponad 26 mld zł wzrosną wydatki na zdrowie. Co ciekawe, w budżecie nie ma ani złotówki na Trybunał Konstytucyjny. Minister finansów tłumaczył, że "plan dochodów i wydatków TK nie został skutecznie dostarczony do ministerstwa".

Trochę odetchnęli naukowcy. Na naukę i szkolnictwo wyższe rząd zaplanował 2,7 mld zł więcej niż teraz. To nie jest kwota ich marzeń, ale pozwoli np. trochę "połatać" budżet Narodowego Centrum Nauki, które przyznaje granty na badania podstawowe.

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NIE PRZEGAP

Wzlot i upadek Barbary Mróz-Gorgoń. Wielka kariera, feralny raport i tsunami hejtu. "Jest wrakiem człowieka"
Przedstawiciel wrocławskiego środowiska biznesowego o Barbarze Mróz-Gorgoń: Dzisiaj nie ma w polskim internecie nikogo, kto powiedziałby: 'Znam Basię, pracowałem z nią. Popełniła błąd, ale nie jest złodziejką, oszustką i kretynką'.
CZYTAJ WIĘCEJ