Z wiekiem trochę wolniej myślimy, trudniej utrzymać kilka rzeczy naraz w pamięci i łatwiej się rozpraszamy. Ale jedna z najważniejszych sieci naszego mózgu zdaje się wyjątkowo odporna na upływ czasu.
Naukowcy z MIT odkryli, że system odpowiedzialny za przetwarzanie języka działa u starszych ludzi niemal tak samo jak u młodych. To dobra wiadomość. Jeszcze lepsza: coraz więcej badań pokazuje, że na tempo starzenia się mózgu mamy całkiem spory wpływ.
Jest taki moment, który zna chyba każdy po czterdziestce. Nazwisko aktora, tytuł książki albo zwykłe słowo jest gdzieś w głowie, mamy je "na końcu języka", ale chwilowo nam gdzieś uleciało. Z wiekiem takie sytuacje zdarzają się częściej.
Jedna część mózgu się starzeje, druga niemal nieUczeni porównali mózgi 483 osób w wieku 17-39 lat z mózgami 64 osób w wieku od 41 do 80 lat. Średni wiek starszej grupy wynosił prawie 60 lat. Uczestnicy badania nie mieli zaburzeń neurologicznych ani psychiatrycznych, a ich mózgi obserwowano za pomocą funkcjonalnego rezonansu magnetycznego.
Zadania dobrano tak, by osobno angażowały dwie sieci mózgowe.
Pierwsza odpowiada przede wszystkim za język. To zespół obszarów głównie w lewej półkuli, w płatach czołowych i skroniowych, który pozwala nam rozpoznawać słowa, budować z nich zdania i rozumieć ich znaczenie.
Druga sieć jest wielozadaniowa, odpowiada za kontrolę poznawczą i angażowana jest przy wielu wymagających zadaniach. Korzystamy z niej, gdy musimy utrzymać coś w pamięci roboczej, skupić uwagę, rozwiązać nowy problem albo podjąć decyzję.
I właśnie w działaniu tej drugiej sieci wiek daje o sobie znać. Podczas zadania wymagającego zapamiętywania położenia figur jej aktywacja u starszych uczestników była słabsza i mniej rozległa, a sama sieć gorzej zsynchronizowana.
Starsi uczestnicy radzili sobie z zadaniem gorzej.
To pasuje do tego, co od dawna wiemy o starzeniu mózgu: z wiekiem przeciętnie spada szybkość przetwarzania informacji, pojemność pamięci roboczej, zdolność do koncentracji i ignorowania rozpraszaczy.
Tymczasem sieć odpowiedzialna za język okazała się wyjątkowo odporna. Rozmieszczenie aktywnych obszarów było podobne w obu grupach wiekowych, podobna była przewaga lewej półkuli, a połączenia wewnątrz sieci pozostawały równie silne. Słowem, pod wieloma mierzalnymi względami sieć językowa wyglądała zaskakująco młodo.
Najlepsza wiadomość: nie jesteśmy zupełnie bezradniTo przypomina, że demencja nie jest normalnym etapem starzenia się mózgu. Co więcej, wbrew potocznemu przekonaniu nie jesteśmy wobec niej zupełnie bezradni. Możemy
zmniejszać jej ryzyko.
W 2024 r.
komisja ekspertów „The Lancet" wskazała 14 potencjalnie modyfikowalnych czynników ryzyka demencji: nadciśnienie, wysoki poziom cholesterolu LDL, cukrzyca, palenie, brak ruchu, nadmierne spożycie alkoholu, niedosłuch, nieleczone pogorszenie wzroku, depresja, izolacja społeczna, otyłość, urazy głowy, zanieczyszczenie powietrza oraz niski poziom edukacji we wczesnym okresie życia.
- Ruszać się. WHO zaleca dorosłym 150–300 minut umiarkowanego wysiłku tygodniowo albo 75–150 minut intensywnego oraz ćwiczenia siłowe co najmniej dwa razy w tygodniu. Nie musi to oznaczać siłowni. Szybki marsz, rower czy pływanie też się liczą.
- Pilnować ciśnienia, cholesterolu i cukru. To, co jest dobre dla naczyń krwionośnych, zwykle jest również dobre dla mózgu.
- Nie palić i nie przesadzać z alkoholem. To dobrze znane czynniki ryzyka demencji.
- Dbać o słuch i wzrok. Jedna z mniej oczywistych rad. Pogarszającego się słuchu i wzroku nie warto zbywać jako nieuchronnej ceny starzenia się. Niedosłuch i nieleczone problemy ze wzrokiem należą do czynników związanych z większym ryzykiem demencji. Dlatego warto je diagnozować i korygować, np. za pomocą aparatów słuchowych.
- Ćwiczyć mózg. Czytanie, nauka języka, gra na instrumencie, poznawanie nowych miejsc czy uczenie się nowych umiejętności zmuszają mózg do pracy. Nie mamy dowodu, że konkretna aktywność chroni przed chorobą Alzheimera, ale WHO zaleca stymulację i trening poznawczy.
- Rozmawiać z ludźmi. Izolacja społeczna wiąże się z wyższym ryzykiem demencji. Rozmowa ma też tę zaletę, że jednocześnie angażuje język, uwagę, pamięć i emocje.
- Chronić głowę. Kask na rowerze, pasy bezpieczeństwa i zapobieganie upadkom w starszym wieku są także elementem dbania o mózg.
- Zdrowo jeść. Warzywa, produkty pełnoziarniste, rośliny strączkowe, orzechy i ryby zamiast dużych ilości wysoko przetworzonej żywności – dieta dobra dla układu krążenia sprzyja także zdrowiu mózgu.
- Nie liczyć na suplementy. Nowe wytyczne WHO nie zalecają przyjmowania witamin B i E, kwasów omega-3 ani preparatów multiwitaminowych w celu zapobiegania pogorszeniu funkcji poznawczych, jeśli nie stwierdzono ich niedoboru.
Najciekawszy wniosek z badania naukowców z Bostonu jest taki, że stary mózg nie jest po prostu gorszą wersją młodego mózgu. Niektóre jego możliwości słabną, inne mogą pozostać niezwykle stabilne, a jeszcze inne, jak słownictwo czy nagromadzona wiedza,
przez wiele lat mogą nadal rosnąć.
Starzenie się nie polega więc tylko na traceniu. Mózg przez całe życie również coś zyskuje. Warto dawać mu ku temu okazję.