Czy wracali Państwo ostatnio do Warszawy z Mazur lub znad morza trasą S7? Jak to jest katorga! To znaczy samą trasą jedzie się świetnie, ale tylko tak mniej więcej do Płońska. Krótko za nim ekspresówka się kończy i zaczynają się roboty drogowe i dalej wiecznie zakorkowane Łomianki. Ten ostatni odcinek jechałem grubo ponad godzinę, a w miniony weekend było jeszcze gorzej. I w ten niestety też nie spodziewam się niczego dobrego, bo to wszak już definitywny koniec wakacji, a więc czas powrotów.
Zdesperowani, uwięzieni w korku kierowcy szukają ratunku w Mapach Google'a i innych narzędziach do nawigacji. A te - chyba równie zdesperowane - wiodą ich na manowce. Znajomi donoszą, że nawigacja znad morza prowadziła ich na Mokotów przez środek Puszczy Kampinoskiej. Pół biedy, jak jeszcze drogą wojewódzką 579. Tu mam dobrą wiadomość - wprowadzony w tym roku odcinkowy pomiar prędkości sprawdza się wyśmienicie. Zdecydowana większość kierowców zdejmuje nogę z gazu, dzięki czemu przeżyje więcej zwierząt.
Gorzej, że nawigacje kierują kierowców z wylotówki na Gdańsk także w gruntowe dróżki w Kampinoskim Parku Narodowym, a ci jadą ślepo ufając algorytmom, którym wydaje się, że tędy będzie szybciej. Korek aut na śląskich czy małopolskich rejestracjach widziany był na piaszczystej drodze w okolicach Górek, a więc w samym środku puszczy.
O podobnym zjawisku w tej samej okolicy tylko po drugiej stronie Wisły pisał niedawno sołtys wsi Rajszew. Nawigacja prowadziła kierowców jadących w stronę Jabłonny gruntówką, w dodatku ślepą na końcu. "Objazd szczególnie w niedzielne popołudnia i wieczory jest bardzo uciążliwy dla mieszkańców okolic, kiedy to lawina samochodów dojeżdża do lasu i zawraca przed szlabanem na tej dziurawej i piaszczystej drodze – dochodzi wtedy tam do tzw. scen dantejskich..." - alarmował. Sołtys wziął jednak sprawę w swoje ręce, napisał do Google i... w Mapach zaznaczono drogę jako nieprzejezdną.
Jest szansa, że za kilka lat takich problemów nie będziemy mieć. Powoli, ale jednak, zbliża się budowa ostatniego odcinka S7 – przez Bemowo i Bielany. Jak będą wyglądać węzły tej trasy i cały układ drogowy w północno-zachodniej Warszawie opisuje dziś szczegółowo Jarosław Osowski. Zdradzę tylko, że na Bemowie są zadowoleni, a na Bielanach już mniej.
Piszemy też o walce o władze i miliony w SMB "Imielin" na Ursynowie. To do tej spółdzielni należy blok przy ul. Hirszfelda 2, który jest w tak fatalnym stanie, że trzeba było z niego ewakuować mieszkańców. Ale w skłóconej spółdzielni nie ma komu wziąć się za remont.
Po więcej najnowszych wiadomości zapraszam przez cały weekend na warszawa.wyborcza.pl