Weekend Wyborczej. Trzymiesięczny areszt dla Piesiewicza

Sobota, 29 sierpnia 2026
wicenaczelny Gazety Wyborczej
Na co liczyli politycy i działacze związani z PiS, gdy przyjmowali od szefa Zondacrypto Przemysława Krala pożyczki, zegarek czy gdy opłacał ich zagraniczne podróże. Myśleli, że o tych przysługach nikt się nie dowie? Myślę, że tak było. 

Po pamiętnym 1 czerwca 2025 r., gdy Karol Nawrocki - niespodziewanie - pokonał Rafała Trzaskowskiego, wielu ludzi PiS uznało, że w ciągu kilku miesięcy wrócą do władzy. A wtedy będą zupełnie bezkarni, bo państwo zostanie już całkowicie przejęte przez ich partię. 

Widać dziś, jak odległe to marzenie. PiS się rozpadł, w niektórych sondażach ma mniej niż 20 proc. poparcia. Jarosław Kaczyński prowadzi otwartą wojnę z Mateuszem Morawieckim. Zbigniew Ziobro uciekł do USA, a jego wspólnik Marcin Romanowski do kontrolowanego przez Rosję Nadniestrza. Karol Nawrocki po roku prezydentury cieszy się o wiele niższym społecznym zaufaniem niż jego poprzednik Andrzej Duda. Donald Tusk dalej jest premierem, a rozliczenia pisowskich bezeceństw jakoś ruszyły z miejsca.

Ten, kto czerpał korzyści, wspierając osławioną Zondacrypto, raczej ma problem z zasypianiem. Szef PKOL, człowiek Jacka Sasina, Radosław Piesiewicz noc spędził w areszcie w Katowicach. Sąd uznał, że może w śledztwie mataczyć i kazał go na trzy miesiące zamknąć za kratami. Kto będzie następny? 

W sprawie Zondacrypto na bezkarność raczej nie można już liczyć...
 
To dzięki Państwu, którzy subskrybujecie Wyborcza.pl, możemy tworzyć nie tylko ten newsletter, ale też reportaże, wywiady i śledztwa. Dziękujemy! Jeśli jeszcze nie masz prenumeraty cyfrowej, sprawdź aktualne promocje TUTAJ.
TEMATY DNIA
NIE PRZEGAP
CZYTAJ TAKŻE
1.