Po pamiętnym 1 czerwca 2025 r., gdy Karol Nawrocki - niespodziewanie - pokonał Rafała Trzaskowskiego, wielu ludzi PiS uznało, że w ciągu kilku miesięcy wrócą do władzy. A wtedy będą zupełnie bezkarni, bo państwo zostanie już całkowicie przejęte przez ich partię.
Widać dziś, jak odległe to marzenie. PiS się rozpadł, w niektórych sondażach ma mniej niż 20 proc. poparcia. Jarosław Kaczyński prowadzi otwartą wojnę z Mateuszem Morawieckim. Zbigniew Ziobro uciekł do USA, a
jego wspólnik Marcin Romanowski do kontrolowanego przez Rosję Nadniestrza. Karol Nawrocki po roku prezydentury cieszy się o wiele niższym społecznym zaufaniem niż jego poprzednik Andrzej Duda. Donald Tusk dalej jest premierem, a rozliczenia pisowskich bezeceństw jakoś ruszyły z miejsca.
W sprawie Zondacrypto na bezkarność raczej nie można już liczyć...