Na zwałach kopalń o 40% mniej węgla niż rok temu
Koniec lipca: 3,2 mln ton, rok wcześniej 5,65 mln. Skąd bierze się brakujący węgiel i co to znaczy dla cen.
​͏​͏​͏​͏​͏​͏​͏​͏​͏​͏​͏​͏​͏​͏​͏​͏​͏​͏​͏​͏​͏​͏​͏​͏​͏​͏​͏​͏​͏​͏​͏​͏​͏​͏​͏​͏​͏​͏​͏​͏

wegiel24.info

Wnętrze zadaszonego magazynu opału, w betonowym boksie niska, kończąca się pryzma węgla

3,2 miliona ton. Tyle węgla leżało na koniec lipca na zwałach polskich spółek górniczych. Rok wcześniej było to 5,65 miliona ton, więc zapas skurczył się o ponad 40%. Dane zebrała Agencja Rozwoju Przemysłu, a opisał je portal ŚwiatOZE. Zwały to bufor, z którego rynek korzysta, gdy popyt rośnie szybciej niż wydobycie.

Skoro krajowego węgla w zapasie jest mniej, brakującą część trzeba sprowadzić. Do lipca Polska zaimportowała już prawie tyle węgla, co przez cały 2024 rok. Ponad połowa tego importu pochodziła z Kazachstanu, około miliona ton z Kolumbii.

W samym pierwszym półroczu import wyniósł 3,06 miliona ton, o 168% więcej niż rok wcześniej. Sprowadzają go głównie niezależni importerzy, którzy odsprzedają węgiel dalej. Kopalnie też reagują: Polska Grupa Górnicza zapowiedziała we wrześniu, że do końca roku wyprodukuje o ponad milion ton więcej, niż zakładała. Ten węgiel będzie jednak trafiał na rynek stopniowo, a sezon grzewczy zaczyna się teraz.

Węgiel z importu kosztuje tyle, ile płaci się za niego na rynkach światowych. W połowie września ceny węgla w portach zachodniej Europy przekroczyły 140 dolarów za tonę, najwięcej od października 2023 roku. Pod koniec miesiąca zeszły poniżej 135 dolarów, ale światowe notowania węgla energetycznego wciąż są o ponad jedną trzecią wyżej niż rok temu.

Dużą część tej zmiany tłumaczy gaz. Magazyny gazu w Unii Europejskiej były pod koniec września zapełnione w 70%, a rok wcześniej w 81%. Gdy gaz drożeje, część europejskiej energetyki wraca do węgla i kupuje te same dostawy, z których korzysta rynek opału.

Co to znaczy dla kogoś, kto nie ma jeszcze węgla na zimę? Ceny w hurcie ustalają kopalnie i importerzy, a sezon dopiero się rozkręca. Prognozy dla Katowic pokazują pierwsze naprawdę chłodne dni około 8–9 października, a z pierwszym chłodem popyt na opał zwykle rośnie.

Ceny w naszym sklepie nie zmieniły się od 25 września. Staramy się utrzymać je jak najdłużej, ale przy takim rynku nie da się uczciwie obiecać, do kiedy. Kto zna swoje zużycie z poprzednich sezonów, może policzyć zakup od razu na całą zimę i mieć tę sprawę z głowy przed pierwszym mrozem.

Zobacz pełną ofertę groszku

— wegiel24.info

PS. Pytania o dostępność konkretnego groszku i o dostawę można kierować na biuro@wegiel24.info. Odpowiada człowiek, zwykle tego samego dnia.

Węglobud, ul. Węglowa 8, 44-245 Żory · Wypisz się