View in browser 

Czy brak kontaktu pomaga odzyskać ex?

No contact, czyli zasada braku kontaktu, oznacza czasowe przerwanie kontaktu z byłym partnerem lub byłą partnerką po rozstaniu.

W praktyce zwykle oznacza, że nie piszesz, nie dzwonisz, nie szukasz pretekstu do spotkania i nie próbujesz podtrzymywać obecności przez lajki, reakcje albo „przypadkowe” wiadomości. Jeżeli chcesz naprawdę stworzyć dystans, warto też ograniczyć śledzenie życia ex w social mediach.

Czy to może pomóc w odzyskaniu ex? Tak, ale nie dlatego, że istnieje magiczna liczba dni, po której były partner nagle budzi się o 3:17 w nocy, patrzy w sufit i odkrywa, że popełnił największy błąd swojego życia.

No contact może pomóc z dużo bardziej przyziemnego powodu - bo tworzy kilka warunków, które zwiększają szansę na restart relacji.


1. Przestajesz wywierać presję

Po rozstaniu bardzo łatwo wejść w tryb negocjatora, który przekonuje w nieskończoność drugą osobę, chcę rozmawiać o rozstaniu albo błaga o ostatnią szansę.

Zwykle jednak tylko odpycha to drugą osobę. Ona nie odbiera tego jako dowodu miłości, tylko traktuje to jak kolejną rzecz, przed którą musi się bronić.

To dlatego im mocniej próbujesz przekonać, tym mocniej druga strona może utwierdzać się w swojej decyzji.

Z kolei brak kontaktu zatrzymuje ten ping-pong. No contact automatycznie sprawia, że presja znika, a bez presji pojawia się przestrzeń do myślenia o relacji.

2. Druga osoba dostaje możliwość naprawdę poczuć Twój brak

Dopóki jesteś cały czas obok, ex nie musi doświadczać pełnej konsekwencji rozstania. Dopóki macie kontakt, to druga osoba nie odczuwa Twojego braku, bo wciąż otrzymuje od Ciebie wiadomości, wie, że jesteś pod telefonem i że zawsze ma do Ciebie dostęp.

Brak kontaktu zmienia ten układ.

Nagle nie jesteś już stałym elementem dnia. Nie ma wiadomości rano, waszych rytuałów w trakcie dnia, ani rozmowy wieczorem.

Czy wtedy ex zacznie tęsknić? Nie wiadomo, ale przynajmniej jest na to szansa.

Jeśli między Wami była realna więź, to dystans może sprawić, że druga osoba po raz pierwszy zacznie doświadczać nie tylko ulgi po konflikcie czy rozstaniu, ale również straty.

To nadal nie znaczy, że ta osoba wróci, ale sprawdzi, jak wygląda życie bez Ciebie.

3. Opada temperatura emocji

Powiedzieć, że rozstania są nerwowe to jak zasugerować, że II Wojna Światowa była niewielkim błędem. Pojawia się w nich złość, żal, lęk, poczucie odrzucenia, ulga, pretensje i tysiące myśli krążących po głowie.

W takim stanie ludzie podejmują decyzje reaktywnie. Piszą wiadomości, które chcieliby cofnąć. Wracają do tej samej kłótni po raz ósmy. Próbują rozwiązać w trzy godziny problemy, które tworzyli przez trzy lata.

Nie rozwiązuje problemów sam z siebie, ale daje szansę spojrzeć na nie bez ciągłego uruchamiania tej samej emocjonalnej reakcji.

Czasem dopiero po kilku tygodniach obie osoby potrafią zadać sobie pytanie: „Czy ja naprawdę nie chcę tej relacji, czy po prostu nie chciałem już relacji w takiej formie?”.

To są dwie bardzo różne rzeczy.

4. Masz czas pokazać zmianę zachowaniem, a nie obietnicą

Po rozstaniu ludzie składają mnóstwo obietnic.

„Będę więcej rozmawiać”.

„Przestanę być zazdrosny”.

„Zacznę Cię doceniać”.

„Nie będę uciekać od trudnych tematów”.

„W końcu pójdę na terapię”.

Być może wszystko to mówisz szczerze. Problem polega na tym, że dla drugiej osoby brzmi to jak oferta specjalna uruchamiana, gdy klient wychodzi ze sklepu.

To mało wiarygodne, bo każdy kto kiedykolwiek miał postanowienie noworoczne wie jak ulotna jest motywacja.

Natomiast jeśli przez czas rozłąki naprawdę pracujesz nad problemami, które doprowadziły do rozpadu związku, to masz do zaoferowania nową wersję siebie, a nie tylko słowa. 

5. Powrót może stać się nowym początkiem, a nie cofnięciem czasu

Najgorszy model powrotu do ex wygląda tak:

tęsknicie za sobą → wracacie → przez dwa tygodnie jest pięknie → wracają te same zachowania → znowu się rozstajecie.

To nie jest restart. To jest ponowne uruchomienie tego samego programu i zdziwienie, że znów wyskoczył ten sam błąd.

Badania nad relacjami tego typu pokazują, że powroty do byłych partnerów są czymś realnym i wcale nie należą do rzadkości. Problem w tym, że sama decyzja o ponownym byciu razem nie rozwiązuje automatycznie problemów, które doprowadziły do rozstania. W jakościowych badaniach par, które do siebie wracały, „nowy początek” pojawiał się między innymi wtedy, gdy partnerzy potrafili odnieść się do dawnych problemów i inaczej zarządzić kolejnym etapem relacji.

Największy błąd w no contact? Udawać, że ruszasz dalej

Internetowe poradniki o odzyskiwaniu ex czasem zamieniają brak kontaktu w działania na pokaz.

Nie pisz. Wrzuć zdjęcie na Instagram, na którym widać, że się dobrze bawisz. Nie oglądaj jego stories, ale sprawdź z drugiego konta, czy obejrzał Twoje.

Brzmi to trochę jak przepis na to, jak nic w swoim życiu nie zmienić, ale udawać, że jest inaczej. Wiesz dlaczego? Bo w takim przypadku każde Twoje zachowanie jest motywowane tym, co ex ma o Tobie pomyśleć.

Nie tędy droga. Paradoksalnie no contact jest najbardziej atrakcyjny właśnie wtedy, kiedy przestajesz go stosować jako technikę zwiększania atrakcyjności, a zwyczajnie zaczynasz dbać o siebie i swoje życie.

Wracasz do ludzi, których zaniedbałeś. Trenujesz. Pracujesz. Jedziesz gdzieś. Zaczynasz projekt. Idziesz na terapię, jeśli jej potrzebujesz. Uczysz się żyć bez codziennego sprawdzania, co druga osoba robi i czy przypadkiem nie wysłała sygnału zakodowanego w piosence na Instagramie.

To działanie, które jest dla Ciebie zwyczajnie dobre, a zupełnie przy okazji pomaga Twojemu ex zobaczyć Cię w nowym świetle. To tak często jest skuteczne, bo zachowując się w ten sposób pokazujesz sobie, że Twoje życie jest wartościowe, a wtedy mogą dostrzec to także inni.

Pozdrawiam,

- Michał

MOJE RZECZY

Książka Życie we dwoje

Książka Od Ja do My

Dziennik dla par Namiętnik

Workbook Kocham się o tym jak zbudować dobrą relację z samym sobą

Michał Szatiło

Volantification
Polska

Otrzymujesz tę wiadomość, bo jesteś subskrybentem mojego newslettera lub klientem sklepu

Anuluj subskrypcję