Po dwóch latach w zamrażarce dwa pierwsze projekty w sprawie aborcji trafią pod głosowanie Sejmu. Może się ono odbyć 22 października, dokładnie wtedy, gdy będziemy na ulicach w 24 miejscowościach w Polsce z czerwonymi kartkami.
Posłanki i posłowie muszą zobaczyć, czego od nich oczekujemy. Jeśli zbierzemy 10 000 podpisów, doręczymy im apel o legalną aborcję jeszcze przed głosowaniem.
|
Cześć Janie,
społeczność Akcji Demokracji była za każdym razem tam, gdzie trzeba. Po ogłoszeniu pseudowyroku Trybunału Julii Przyłębskiej, po śmierciach kobiet w szpitalach, w dniu wyborów w 2023 roku. Pod naszą petycją w sprawie aborcji podpisało się wtedy ponad 500 000 osób. Każda i każdy z nas, działając razem, tworzył ogromną siłę dla zmiany. Zmiana nie dzieje się obok nas. Dzieje się dzięki takim ludziom jak my.
I ta presja działa też dziś! Kiedy kobiety w 24 miastach zapowiedziały, że 22 października wręczą politykom czerwone, ostrzegawcze kartki, sejmowa komisja ds. aborcji została z dnia na dzień zwołana w trybie pilnym. W niecałe półtorej godziny skierowała dwa zamrożone w niej projekty na salę plenarną.
Głosowanie już na najbliższym posiedzeniu Sejmu, między 20 a 23 października. Być może Sejm będzie podejmował decyzje 22 października, dokładnie wtedy, gdy my będziemy na ulicach.
To dopiero pierwszy krok. Ale pierwszy od 2024 roku, w którym rządzący w ogóle zabrali się za prawo do aborcji. To nasza szansa, by zadziałać, i musimy ją wykorzystać teraz.
Głosowanie będzie sprawdzianem dla wielu posłów i posłanek. Nie wiemy jeszcze, po której stronie staną. Może, zaskoczeni nagłym powrotem tematu, nie wszyscy sami to wiedzą. Dlatego muszą zobaczyć, czego od nich oczekujemy: legalnej, bezpiecznej i dostępnej aborcji zgodnej ze standardami WHO oraz końca karania za aborcję i za pomoc w niej. Nie pozwólmy, by zawiedli.
Jeśli zbierzemy 10 000 podpisów, doręczymy apel posłankom i posłom wszystkich pięciu klubów koalicji 15 października jeszcze przed głosowaniem. Podpisz i wyślijmy im razem sygnał, że patrzymy, jak zagłosują.
|
Takiej mobilizacji w sprawie aborcji jak teraz nie było od dawna. Przez ostatnie miesiące w mediach częściej można było przeczytać o pikietach Kai Godek pod szpitalem we Wrocławiu i o działaniach Grzegorza Brauna niż o prawach kobiet. Ministra Zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda od ponad roku nie zabrała publicznie głosu w sprawie aborcji, a brak stanowiska jej ministerstwa był we wrześniu oficjalnym powodem odwołania posiedzenia komisji.
A dziś? Dr Gizela Jagielska pracuje w największej porodówce na Dolnym Śląsku, mimo pikiet pod szpitalem. Komisja ds. aborcji zebrała się po 821 dniach bezczynności. Politycy zaczynają powoli rozumieć, że kobiety nie zapomniały.
Bo jeśli wciąż będą powtarzać kobietom, że to nie jest dobry moment, że teraz ważniejsze są inne sprawy, że trzeba poczekać do kolejnych wyborów, przegramy wszyscy.
Pamiętajmy też, nad czym Sejm będzie głosował. Komisja przyjęła na razie powrót do pseudokompromisu z 1993 roku i częściową dekryminalizację, tylko w zakresie pomocy w aborcji. Projekty Lewicy i Koalicji Obywatelskiej, które dają prawo do aborcji do 12. tygodnia ciąży, wciąż leżą w komisji, zamrożone od ponad dwóch lat. Jeśli teraz nie zadziałamy, ile lat będziemy musiały czekać na kolejny krok?
Do głosowania zostało niewiele czasu. Potrzebujemy 10 000 podpisów, by doręczyć apel przed głosowaniem. Niech politycy zobaczą w kluczowym momencie, ile osób patrzy im na ręce, i niech wiedzą, że to dopiero początek, a my nie zapomniałyśmy o prawie do aborcji.
|
Z pozdrowieniami
Anna Tomaszewska z zespołu Akcji Demokracji
P.S. Mówimy politykom i polityczkom, na których głosowaliśmy: sprawdzam! Oczekujemy realnych starań, a nie projektów zamrożonych w komisji na wieczne nigdy. Wiemy, że projekty, nad którymi zagłosuje Sejm, nie spełniają naszych oczekiwań, a na końcu może czekać weto. Dlatego kilka tygodni temu zapytałam Was, czy mimo to warto. 92 procent z Was odpowiedziało: tak, Sejm ma głosować mimo zapowiedzi weta, niech weto będzie publiczną decyzją prezydenta. A 84 procent domaga się legalnej aborcji zgodnej z WHO i pełnej dekryminalizacji. Niech posłanki i posłowie dowiedzą się o tym przed głosowaniem. Podpisz apel o legalną aborcję.
|
Akcja Demokracja buduje ruch ludzi zaangażowanych w ważne dla nich sprawy. Wykorzystując nowe technologie, dajemy możliwość działania na rzecz lepszego, bardziej sprawiedliwego polskiego społeczeństwa. Działamy dzięki wsparciu i zaangażowaniu tysięcy aktywistek i aktywistów, co gwarantuje naszą niezależność.
|
|