Szanowni Państwo,

W latach 90. liberalne elity polityczne zachłysnęły się tytułem książki Francisa Fukuyamy „Koniec historii”, uznając ją za potwierdzenie swojego przekonania, że liberalny porządek ustanowiony po upadku ZSRS będzie trwał wiecznie, a rola USA jako lidera liberalnej demokracji będzie jedynie rosła. Tak się jednak nie stało – i jak sugeruje tytuł książki Jacka Bartosiaka, nadszedł „Koniec końca historii”.

Symbolem kresu tej epoki była już pierwsza kadencja administracji Donalda Trumpa, jednak dopiero w trakcie jego drugiej kadencji pojawiła się bezpośrednia, często pozbawiona kontekstu narracja, wedle której amerykański prymat w świecie dobiegł końca i nie ma możliwości jego powrotu.

Resztki złudzeń o „końcu historii” powinna rozwiać niedawna wizyta obecnego sekretarza obrony USA, Pete’a Hegsetha, w Warszawie. Podczas swojego wystąpienia poinformował Europę wprost: „Amerykańskie siły zbrojne nie będą w Europie na zawsze”. Wypowiedź ta, jakkolwiek brutalna dla Europejczyków, świadczy o pewnej uczciwości Stanów Zjednoczonych wobec Europy – przedstawia realistyczną ocenę sytuacji geopolitycznej.

Z tym wyzwaniem mierzy się Marek Stefan w swoim artykule
„O konsekwencjach polityki amerykańskiej wobec Europy
i sojuszników i możliwych strategiach dla Polski”
, w którym dowodzi, że w nowej rzeczywistości przyszłe gwarancje bezpieczeństwa Rzeczypospolitej muszą opierać się przede wszystkim na samopomocy.


Zapraszamy do lektury!

Jeszcze nie subskrybujesz Strategy&Future?
Kliknij i zyskaj dostęp do ponad 1500 analiz i tekstów.

Z wyrazami szacunku

Jacek Bartosiak i zespół Strategy&Future

Jeśli chcą Państwo śledzić nasze poczynania i razem z nami obserwować bieżące wydarzenia, zapraszamy do naszych społeczności na:


  Facebook | Instagram | X YouTube