Może by nie przeżywała gdybys jej jej nie proponował;) a teraz po niej nie jeździł.
mnie tez próbowałeś hejtowac beztrosko kierując sie wymyśloną przez siebie zasada świętości priva ale zostałeś szybko i skutecznie usadzony z ta hipokryzja;) bo dla mnie coś takiego jak ‚świętość priva’ nie istnieje w momencie mocnej hipokryzji i fikołków
Zdecyduj się, chcesz imby czy normalności. Normalność w Twoim wypadku bym sobie odpuścił, bo generalnie sprawiasz wrażenie lekko dziwnej.