Środa, 27 sierpnia 2025
Pierwszy zastępca
redaktora naczelnego
Gazety Wyborczej
Dziennikarz naukowy
Gazety Wyborczej
Mieliśmy dziś szkołę polityczną – Radę Gabinetową z prezydentem Karolem Nawrockim i rządem premiera Donalda Tuska. A już wkrótce będziemy mieli tę prawdziwą, dla uczniów.

- Chciałbym wiedzieć, co przez ostatnie 18 miesięcy udało się zrobić rządowi - pytał zaczepnie Nawrocki, otwierając Radę Gabinetową. - Chciałbym uspokoić pana prezydenta. Jeśli chodzi o finanse publiczne - mamy powód do satysfakcji - ripostował Tusk. I podkreślił: - Przypominam panu Konstytucję, rządzi rząd.

- Nasza polityka jest oparta o bezpieczeństwo i ambicje. Dziś na Radzie Gabinetowej rozmawialiśmy o sprawach wskazanych przez prezydenta - mówił na konferencji po Radzie Gabinetowej Władysław Kosiniak-Kamysz, wicepremier i szef MON.

Rząd ma też sposób na obejście prezydenckiego weta w sprawie ustawy wiatrakowej. - Wiatraki będą powstawały; znaleźliśmy sposoby, by mocą rozporządzenia zintensyfikować nasze działania - oświadczył Tusk.

A teraz przejdźmy do tej zwykłej szkoły, w której zmarnowałem 12 lat życia (1978-90). Nie sam – uważam, że nauczyciele mi je zmarnowali.

Uczniowie słabość pedagogów widzą i bezwzględnie wykorzystują. Gorzej – widzą ją ich rodzice, a ci, kiedy chronią swoje pociechy, nie mają już żadnych skrupułów.

Oczywiście, wybitni nauczyciele się w polskiej szkole zdarzają, a dobrych jest jeszcze więcej. Sam takich miałem. Dobry nauczyciel potrafi nawet nieświadomie skierować ucznia na taką, a nie inną drogę życiową.

Ale też polska szkoła nie tylko systemowo dyskryminuje bardziej ruchliwych i mniej pilnych chłopców, to jeszcze kompletnie nie radzi sobie z przypadkami nienormatywnymi, np. z różnymi zaburzeniami neurorozwojowymi. Jeśli twoje dziecko ma ADHD, będziesz miał problem ze znalezieniem dla niego szkoły.

Ależ się cieszę, że szkoła dawno za mną, także rodzicielsko. Tym bardziej, że dziś wyścig szczurów zaczyna się już w przedszkolu.

Wciąż mam jednak szkolne koszmary. Z rozmów z rówieśnikami wiem, że są one wśród nas typowe. Niemal wszystkim się śni, że nieoczekiwanie znaleźli się znowu w szkole i nic nie umieją!

Dlaczego więc robimy naszym dzieciom to, co kiedyś robiono nam?
To dzięki osobom, które subskrybują Wyborcza.pl, możemy tworzyć nie tylko ten newsletter, ale też reportaże, wywiady i śledztwa. Dziękujemy! Jeśli jeszcze nie masz prenumeraty cyfrowej, sprawdź aktualne promocje TUTAJ.
TEMATY DNIA
NIE PRZEGAP