Cześć.
Chyba nigdy nie myślałeś, że dostaniesz taki list.
Ale mi też jest strasznie go pisać, nie tyle strasznie,
pewnie bardziej boję się, że mnie odrzucisz albo że ci się nie spodobam.
Ale skoro to czytasz, to znaczy, że jednak się odważyłam.
Opowiem ci trochę o sobie i dlaczego w ogóle postanowiłam do ciebie napisać.
Mam na imię Edeltraud, mam 30 lat. Tak, jestem zamężna i mam córeczkę.
Powinnam być szczęśliwa, ale niestety tak nie jest.
Ostatnio dowiedziałam się, że mój mąż, z którym przeszliśmy tyle, mnie zdradzał.
I to nie raz. Kiedy się o tym dowiedziałam, mój świat się zawalił.
Nie wiedziałam i nadal nie wiem, co mam robić.
Myślę, że nie ma sensu ukrywać – chcę się na nim zemścić. Jestem pewna,
że przynajmniej na chwilę poczuję się lepiej.
Zapomnijmy na chwilę o wszystkim, dajmy się ponieść emocjom i pożądaniu.
Powiem ci szczerze, że jakoś mnie poruszyłeś, ale nie wiem dlaczego.
Chyba już wiesz, do czego zmierzam.
Bardzo, bardzo pragnę brutalnego seksu, bo od kiedy odkryłam,
że mój mąż mnie zdradza, przestałam z nim to robić.
I szczerze mówiąc, nawet wcześniej nie sprawiał, żebym była zadowolona.
Nie martw się, gdzie i jak. Alkohol, hotel – ja się tym zajmę.
Potrzebuję tylko, żebyś przyszedł i wziął mnie. Bez pytań,
tylko czysta namiętność, ale jeśli nagle poczujemy tę iskrę
i obojgu nam się spodoba, to czemu nie spotykać się częściej?
Chcę, żebyś wziął mnie mocno, żebyś mnie dusił, klapsował moje miękkie pośladki.