Mam na imię Beata. Jestem mamą ośmioletniego Nataniela.
Mój synek urodził się w 27. tygodniu ciąży. Od tamtej pory walczymy – z porażeniem mózgowym, padaczką, wodogłowiem, deformacją stóp... Nataniel nie mówi, nie rozpoznaje kolorów, wymaga całodobowej opieki.
Codziennie zmagamy się z logistyką, by dojechać do szkoły, lekarzy, na rehabilitację. Stary wózek inwalidzki już nie daje rady. Jest za mały, niewygodny – Nataniel spędza w nim większość dnia i cierpi. Nowy, bezpieczny wózek kosztuje 12 000 zł. Nie stać mnie na jego zakup.
|