- To już czwarty łoś nadziany na ostre ogrodzenie działki w Osieku przy brzegu jeziora. Zwierzę umierało w męczarniach, słyszałam w nocy ryk - opowiada nam pani Ewa, mieszkanka Osieka. Właściciel działki, na której doszło do tragedii, ubolewa i obiecuje zmianę ogrodzenia.
|