Kiepsko na tym zatem wychodzi, bo Leżak jej uwłacza, pisząc, że "schyla się do 40-tki" (swoją drogą typ 37 lat, niemający nic do zaoferowania, tupet to trzeba mieć). Ostatnio nawet jej napisał, żeby leczyła schizofrenię i że nie wie, o co chodzi, gdy pisała o spotkaniu i o tym, że podobno widziała jego cielsko i to "fajne mięcho"