Słowacki Raj to nazwa pasma górskiego — odległego od granicy z Polską w Jurgowie o nieco ponad 70 kilometrów. Wymyślił ją w latach 20. XX wieku przyrodnik Béla Hajts, urodzony w Spiskiej Nowej Wsi.
Nazwa Słowacki Raj bardzo spodobała się Słowakom, ale też turystom z innych krajów, w tym z Polski.
- Nazwa Słowacki Raj to kwintesencja tego czym dla nas Polaków, mieszkających przy granicy pod Tatrami, przez lata była Słowacja. Słowacja jest ponad sześć razy mniejsza od Polski. Na stosunkowo niewielkiej przestrzeni turysta ma możliwość zobaczyć wiele ciekawych miejsc, w tym górskich zakątków. Nie napotka przy tym na barierę językową. Bo kto jak kto, ale Polak ze Słowakiem zawsze się dogada - przekonuje mnie Paweł, przewodnik z Podhala.
I dodaje: - Wystarczyło przekroczyć granicę, by uciec, choć na chwilę, od zmartwień polskiego politycznego piekiełka, znaleźć oazę spokoju. Ale teraz ten sielankowy obraz Słowacji jest już nieco rozmazany, także przez polityczne zawirowania u naszych południowych sąsiadów.
Nasz redakcyjny kolega Tomek Cylka pojechał na drugą stronę Tatr, by zapytać Słowaków, co sądzą o takich opiniach polskich turystów.