Po prostu uważam za łatwowierność skrajną wierzyć w słowa obcych ludzi i oczywiście mogę przytaknął i uśmiechnąć się pod nosem , bo jestem dobrze wychowany. Ale zawsze z tyłu głowy będzie realizm podpowiadał że nie ma nic lepszego niż kontrolowanie i sprawdzanie homo sapiens celem weryfikacji na ile są spójni i szczerzy.