Nasz nowy newsletter, edycja weekendowa #WM WEEKENDER
Nowy rok, nowi my. Znowu. Ruszamy ze specjalnymi wydaniami naszego newslettera. Tym razem nie będą jedynie zbiorem newsow, które każdego dnia z samego rana ladują na Twoim mailu. To odautorski list, w którym nasi dziennikarze i dziennikarki będą dla Ciebie opisywali najciekawsze/najważniejsze/najdziwniejsze wydarzenia w jednej z trzech kategorii z autorskim komentarzem:
Media/digital
Marketing/PR
Telewizja/Podcasty/Streamingi
Tak, żebyś przed nowym tygodniem po tym jednym mailu wiedział(a), co się dzieje. Zaczynamy od mediów. Cóż to był za początek (i końcówka) roku. Jak u Hitchcocka – zaczyna się od trzęsienia ziemi, a potem… napięcie ma tylko rosnąć. I rośnie za sprawą tego, co dzieje się w wielkiej czwórce.
Agora
Weszła w Nowy Rok z kolejną zapowiedzią zwolnień grupowych. Mają dotknąć do 166 pracowników. Nastroje średnie, zwłaszcza że mowa tylko o osobach na umowę o pracę. Co z tymi na B2B i na umowach cywilnoprawnych? Trwają negocjacje ze związkami zawodowymi, które publicznie punktują władze firmy.
– Niejeden pracownik, na pytanie zadane szefowi: "Co mogę zrobić, żeby za 3, 5 lat w tej firmie zarabiać więcej?", słyszy: "Nie wiem. To raczej nierealne. Nie z tym budżetem" – opisała szefowa agorowej “Solidarności”.
Flagowy brand Agory Gazeta.pl od pół roku jest wciąż bez redaktora naczelnego. W międzyczasie powołał nowy, połączony zarząd Gazety.pl i “Gazety Wyborczej”, który podobno był już blisko wyłonienia nowej osoby na tym stanowisku, ale coś utknęło.
RASP
Problemów z naczelnymi nie ma za to w RASP, który przeszedł w tym tygodniu wielką strukturalną konsolidację. Tak wielką, że i wewnątrz, i na zewnątrz ludzie musieli przeczytać ten komunikat parę razy, by zrozumieć dokładnie nowy układ sił. A i tak nie wszystko było łatwo zrozumiałe. To nie złosliwość, ale autentyczne cytaty tego, co pisali i mówili nam ludzie z branży.
Ale już poważniej, bo to dobrze pokazuje skalę zmian w RASP, o których na rynku mówiło się już od dość dawna, ale nikt do końca nie wiedział, na czym będą polegały. Miały być “duże”.
I są. Zamieszano w personalnym garnku, w mediach wyodrębniono trzy główne segmenty Digital Natives, Print Natives, Platform Natives i… zobaczymy, co z tego będzie. Do tego jeszcze bardziej umocniono pozycję redaktora naczelnego Onetu Bartosza Węglarczyka, który został także dyrektorem programowym i dostał kolejnych zastępców. Łącznie ma ich już pięcioro. To znaczy pięcioro zastępców jako redaktora naczelnego, ale dodatkowo dwójkę zastępców jako dyrektora programowego. Łącznie siedem osób. Chyba dobrze policzyliśmy.
To “próba dostosowania się do nowych czasów”. Czytamy to jednak, jako zrozumienie, że trudno dziś o jedną osobę, która ma “jakąś” (prostą lub skomplikowaną, ale konkretną) odpowiedź na to, co dokładnie zrobić, żeby na 100% wygrać w mediach. To raczej próba potrząśnięcia i wpuszczenia trochę “prądu” w ramach nowego otwarcia, bo ostatecznie to wysiłek bardzo grupowy.
A to dopiero początek.
Wirtualna Polska
Dzień później okazało się, że Paweł Kapusta, redaktor naczelny Wirtualnej Polski odchodzi z firmy. Co ciekawe, WP nie szuka nikogo nowego na to stanowisko. Jak poinformowano, redakcja będzie działała teraz bez jednego głównego redaktora naczelnego. Zamiast tego będzie miała ich wielu: to szefowie poszczególnych brandów czy obszarów. W efekcie dwa (Gazeta + Wirtualna Polska) z czterech największych (+Onet i Interia) portali świadomie pozostają bez redaktora naczelnego. Przed laty obserwowaliśmy już coś takiego, gdy portale często nie miały jednego wyraźnego naczelnego.
Polsat-Interia
Tym samym płynnie przechodzimy do Grupy Polsat-Interia, w której w końcu zakończyła się polska “Sukcesja”. Trzymając się tej serialowej metafory, można powiedzieć, że po sukcesji obserwowaliśmy coś na kształt kultowego odcinka “Gry o tron” pt. “Krwawe Gody”. Dlaczego? Po prawomocnym wyroku sądu w Liechtensteinie dzieci Zygmunta Solorza przeprowadziły… bardzo szybkie i znaczące personalne porządki. Delikatnie mówiąc. W końcu wiadomo, kto rządzi w Polsacie. Cieszą się z tego chyba nie tylko pracownicy, ale i giełda, bo kurs Polsatu od tego momentu zauważalnie skoczył w górę.
Zagranica
A co za oceanem? Amerykański “The Atlantic” złożył pozew przeciwko Google, twierdząc, że firma stworzyła nielegalny monopol w działce ad-tech i wprowadziła wydawców w błąd, przekonując ich, że produkty Google im pomogą, gdy w praktyce miały wzbogacić Google. Pewnie wielu wydawców na świecie podpisałoby się pod takimi słowami. I tu można by postawić kropkę, gdyby nie to, że… podobny pozew złożyli także inni wydawcy. I to nie byle jacy, bo m.in. właściciel Conde Nast czy Vox Media.
Polacy nie gęsi i swoje sprawy prawne też mają. Spółki Agory domagają się od Skarbu Państwa 207,6 mln zł odszkodowań za to, że unijna dyrektywa o prawach autorskich została u nas wdrożona z ponad 3-letnim opóźnieniem. Na razie wezwały do ugody, ale coś nam mówi, ze nie będzie łatwo.
I w takim oto stylu media wchodzą w 2026 rok. Nie minął jeszcze pierwszy miesiąc, a już tyle się działo. Jeśli chcielibyście drogowskaz, jak działać w tych turbulentnych czasach, dziś przedpremierowo zapowiadamy premierę naszego Trendbooka. Jutro od samego rana będzie dostępny dla wszystkich na stronie głównej Wirtualnych Mediów.