Newsletter Oglądamy, Słuchamy, Czytamy

Poniedziałek, 26 stycznia 2026

Dawid Dróżdż
dziennikarz działu Kultura

W naszych specyficznych czasach łatwo popaść w myślenie konspiracyjne. Ratunkiem jest kultura, która potrafi rzeczywistość objaśnić, a czasem obśmiać. Przykładem rewelacyjny serial komediowy "Krzesła".

Historia zaczyna się od pozornie błahego incydentu. William (Tim Robinson), pracownik dużej korporacji odpowiedzialny za budowę nowoczesnego centrum handlowego, bierze udział w konferencji prasowej inaugurującej projekt. Wydarzenie kończy się kompromitacją: po wygłoszeniu przemówienia mężczyzna siada na krześle, które łamie się pod jego ciężarem.
William czuje się jednak upokorzony i nie zamierza sprawy bagatelizować. Próbuje ustalić, kto odpowiada za wadliwy mebel. Trop prowadzi do producenta krzeseł, który — jak się okazuje — w rzeczywistości nie istnieje. Pod adresem widniejącym na stronie internetowej firmy znajduje się jedynie opuszczony magazyn. Dla Williama to dowód, że natrafił na ślad szwindlu o znacznie szerszym zasięgu.
William wpada w korporacyjno-przestępczy labirynt przypominający kafkowski koszmar. Absurd goni absurd. Oddolne śledztwo sprowadza na niego kłopoty. Wiele wskazuje na to, że nadepnął komuś na odcisk: jest obserwowany, otrzymuje pogróżki, czuje się osaczony. Stawką tej niebezpiecznej rozgrywki staje się życie i zdrowie jego rodziny. "Krzesła" momentami ogląda się jak rasowe kino akcji. Ten serial wbija widza — he he — w krzesło. 

Komedia, której jednym z producentów jest Adam McKay ("Big Short", "Nie patrz w górę"), jest oczywiście komentarzem do naszej rzeczywistości politycznej. Twórcy przyglądają się mechanizmom myślenia spiskowego oraz temu, jak łatwo poczucie chaosu i braku kontroli może przerodzić się w obsesję. Serial ten przedstawia jednak jeszcze jedną refleksję o naszej współczesności: nie ufamy nikomu, bo prawda jest dziś kwestią umowną. To smutny obraz zagubienia w świecie.
Oglądając "Krzesła" śmiałem się do rozpuku, ale był to śmiech przez łzy. 
"Krzesła" do obejrzenia na HBO Max.
.

NIE PRZEGAP

DO POCZYTANIA

POLECAMY