Dzień dobry,
administracja prezydenta Donalda Trumpa mięknie w sprawie zabicia przez agentów ICE pielęgniarza Alexa Prettiego. Początkowo oskarżyła ofiarę o atak na funkcjonariuszy. Jednak na nagraniach z miejsca tragedii widać, że Pretti w ręce trzymał telefon i nie sięgnął po legalnie posiadany pistolet. Narracji o "lewackim terroryście" nie dało się obronić.
Prezydent Trump rozmawiał z gubernatorem Minnesoty Timem Waltzem. Telefoniczną rozmowę określił jako bardzo dobrą. - Nadajemy na podobnych falach - dodał. Także Waltz przyznał, że odczuł u prezydenta “zdecydowaną zmianę tonu”.
Nadzór nad operacją w Minneapolis przejął więc Tom Homan - “car od granicy”, zaufany urzędnik Trumpa. Dotychczasowy dowódca Gregory Bovino oraz kilku jego agentów zostanie wycofanych z miasta.
Bovino, który był twarzą antyimigranckiej operacji ICE w Minneapolis, a wcześniej w Los Angeles i Chicago, został także pozbawiony dostępu do platform społecznościowych - informuje CNN.
Również zwolennicy posiadania broni krytykują postępowanie agentów Trumpa.
Narodowe Stowarzyszenie Strzeleckie wezwało prezydenta do wszczęcia "pełnego śledztwa" w sprawie zabicia przez agentów ICE Alexa Pretttiego.