Nawet zwolennicy posiadania broni krytykują postępowanie jego agentów.

Wtorek, 27 stycznia 2026
redaktor zarządzający serwisów lokalnych Wyborcza.pl
Dzień dobry,

administracja prezydenta Donalda Trumpa mięknie w sprawie zabicia przez agentów ICE pielęgniarza Alexa Prettiego. Początkowo oskarżyła ofiarę o atak na funkcjonariuszy. Jednak na nagraniach z miejsca tragedii widać, że Pretti w ręce trzymał telefon i nie sięgnął po legalnie posiadany pistolet. Narracji o "lewackim terroryście" nie dało się obronić.

Prezydent Trump rozmawiał z gubernatorem Minnesoty Timem Waltzem. Telefoniczną rozmowę określił jako bardzo dobrą. - Nadajemy na podobnych falach - dodał. Także Waltz przyznał, że odczuł u prezydenta “zdecydowaną zmianę tonu”. 

Nadzór nad operacją w Minneapolis przejął więc Tom Homan - “car od granicy”, zaufany urzędnik Trumpa. Dotychczasowy dowódca Gregory Bovino oraz kilku jego agentów zostanie wycofanych z miasta. 

Bovino, który był twarzą antyimigranckiej operacji ICE w Minneapolis, a wcześniej w Los Angeles i Chicago, został także pozbawiony dostępu do platform społecznościowych - informuje CNN.

Również zwolennicy posiadania broni krytykują postępowanie agentów  Trumpa. Narodowe Stowarzyszenie Strzeleckie wezwało prezydenta do wszczęcia "pełnego śledztwa" w sprawie zabicia przez agentów ICE Alexa Pretttiego.
 
 
 
 
To dzięki osobom, które subskrybują Wyborcza.pl, możemy tworzyć nie tylko ten newsletter, ale też reportaże, wywiady i śledztwa. Dziękujemy! Jeśli jeszcze nie masz prenumeraty cyfrowej, sprawdź aktualne promocje TUTAJ.
TEMATY DNIA
NIE PRZEGAP
DAJ SIĘ WCIĄGNĄĆ
PODCAST