Newsletter Biznesowy

Wtorek, 27 stycznia 2026

7260 zł brutto
redaktorka serwisu Wyborcza.biz

Firma Saule była najbardziej obiecującym polskim start-upem. Mieli przynieść rewolucję na rynku energetyki. Ich rozwiązanie miało dostarczać zieloną, czystą energię z cienkich jak papier, elastycznych paneli. 

Zebrali 300 mln zł. Ale nawet taka kwota nie wystarcza, jeśli mowa o pracach nad technologią innowacyjną, kiedy trzeba od zera wykonać badania naukowe, zbudować laboratorium, a potem linię produkcyjną. 

Dziś Olga Malinkiewicz walczy o przetrwanie swojej firmy. A my, w specjalnym, dwuczęściowym cyklu, pokazujemy niepublikowane do tej pory fakty z historii Saule. O tym, jak zbierali kapitał w Dolinie Krzemowej. O tym, jaki wpływ miała pandemia na budowę linii produkcyjnej. Oraz o tym, jak to ich maszyna stała w zakorkowanym Kanale Sueskim, a wszyscy w Polsce obgryzali paznokcie z nerwów. 

Jutro opublikujemy tę bardziej dramatyczną część historii - pokażemy, kim jest największy wierzyciel firmy, Piotr Kurczewski, jak przebiegała współpraca Saule i DC24 oraz czy przypadek tej firmy świadczy o tym, że Polska ma systemowy problem z komercjalizacją swoich wynalazków

Równolegle Olga Malinkiewicz publikuje filmy ze szkoleń sprzedawców fotowoltaiki jednego ze swoich inwestorów, Columbus Energy. To część biznesowego sporu.

TYLKO U NAS

Saule umarło w 'dolinie śmierci' start-upów. Zebrali 300 mln zł, liczne nagrody, ale polegli na obietnicach
Przełomowy wynalazek i wielka nadzieja na 'polską technologię przyszłości' zderzyły się z fizyką, pieniędzmi i brutalnymi regułami rynku. To historia nie tylko jednej firmy, ale też systemu, który potrafi wynieść innowację na piedestał, a potem zostawić ją samą w dolinie śmierci.
CZYTAJ WIĘCEJ

TO TRZEBA WIEDZIEĆ

Podobał Ci się ten newsletter?
Oceń go i udostępnij znajomym