8,6 zł miesięcznie - tyle średnio miesięcznie płacą rolnicy składki zdrowotnej. Dla porównania - pracownik na etacie musi wysupłać 590 zł miesięcznie.
Gdzie tu sprawiedliwość? - zapyta wielu z Państwa. Zapytano o to także ministrę zdrowia Jolantę Sobierańska-Grendę, która przyznała: "Jedna z propozycji, która pojawia się w wypowiedziach i w propozycjach środowisk, dotyczy również KRUS-u".
Szefowa resortu zdrowia zdradziła, że obecnie brakuje 23 mld zł w budżecie Narodowego Funduszu Zdrowia, dlatego na bieżąco prowadzą rozmowy na temat finansowania służby zdrowia z ministerstwem finansów.
Ta narracja brzmi dla wielu jak światełko w tunelu zmian, ale ministra jednocześnie studzi ten optymizm dodając, że jest to decyzja polityczna. - Moim zdaniem w składce zdrowotnej nie będzie zmian. Natomiast dużo się mówi o grupach uprzywilejowanych, jeżeli chodzi o składkę zdrowotną, więc zobaczymy.
Jednym z pomysłów, jakie są na stole jest to, by rolnicy opłacali składkę zdrowotną od hektara pola (ci, co mają mniej niż 6ha ziemi nie płacą wcale, robi to za nich państwo). O tym, jakie są realne szanse na zmiany, pisze Leszek Kostrzewski.