Cześć!


Czy wiesz, że coraz więcej Twoich klientów zaczyna zakupy od zapytania do AI? Pokażemy co to oznacza dla Twojej strategii marketingowej.

 

W tym tygodniu zapraszamy na bezpłatny webinar o widoczności marek w AI, dzielimy się eksperckimi predykcjami na 2026 rok i pokazujemy, jak Google AI Shopping otwiera nowy kanał sprzedaży.


Miłej lektury!

 

Czy widać Cię w AI? Jak budować widoczność i sprzedawać więcej w 2026

AI odpowiada na pytania klientów szybciej niż Google. Problem w tym, że nie wszystkie marki trafiają do tych odpowiedzi.


Już 11 lutego o 11:00 pokażemy, jak to działa w praktyce podczas webinaru.


Nasi eksperci pokażą, co dziś decyduje o widoczności marek w AI takich jak ChatGPT lub Perplexity: dlaczego samo SEO to za mało i jakie ryzyka kosztują firmy widoczność, rekomendacje i sprzedaż.

Chcesz lepiej zrozumieć, skąd biorą się te zmiany?


Na naszym blogu pokazujemy, jak AI wpływa na to, które marki są dziś polecane, cytowane i uznawane za wiarygodne i dlaczego to zmienia sposób podejmowania decyzji zakupowych.

 

Czego możemy spodziewać się w Meta Ads i TikTok Ads w 2026 roku?

Sebastian Puchała: 2026 to będzie kolejny rok, w którym „plan na styczeń” bardzo łatwo może przestać pasować w maju.

 

Nadal trwa wojna za naszą granicą, napięcia geopolityczne są realnym czynnikiem ryzyka dla biznesu (i nastrojów konsumenckich), a do tego dochodzi gęsta warstwa regulacji, zwłaszcza wokół AI, gdzie część skutków politycznych i prawnych jest dziś po prostu nie do przewidzenia. Mimo to, jeśli miałbym ustawić radar na trzy rzeczy, to wygląda to tak:

TikTok Shop: tąpnięcie w mediasplitach

Byłem sceptyczny do momentu, w którym zaczęły pojawiać się konkretne rekrutacje pod TikTok Shop w Polsce. To jest sygnał, który „urealnia” temat wejścia w 2026. Nie mówię, że to będzie Q1 (ja bym obstawiał raczej Q2/Q3), ale w końcu mówimy o TikToku i ByteDance: gigancie technologicznym, który ma i budżet, i determinację, żeby robić rollouty szybko, gdy już podejmie decyzję.

 

I teraz najważniejsze: to nie będzie kosmetyczna zmiana w planach. To będzie obowiązkowy test budżetowy dla wielu marek, bo social commerce na rynkach zachodnich przestał być „ciekawostką”, a zaczął być realnym kanałem sprzedaży. 

Lojalizacja: WhatsApp zacznie wypierać e-mail w tych momentach, gdzie liczy się reakcja

Presja na retencję i LTV będzie rosła, więc naturalnie rośnie rola kanałów, które są szybkie, bezpośrednie i „bliżej człowieka”. I tu WhatsApp ma przewagę bardzo prostą do zrozumienia: wyższe zaangażowanie i lepszą widoczność komunikacji niż e-mail (open rate’y/odczyty są zwykle nieporównywalnie wyższe, a czas reakcji krótszy).

 

To, co LATAM przerobił już dawno jako conversational commerce, zacznie się coraz częściej pojawiać w Europie: WhatsApp jako element procesu (obsługa, rekomendacje, domykanie, retencja), a nie „kolejny inbox do odpisywania”.

AI content: zaleje nas fala — i paradoksalnie craft będzie jeszcze droższy

Opór marek przed AI pęknie. Zobaczymy falę generatywnego contentu i przyspieszenie produkcji na skalę, której część zespołów nie dowozi dziś nawet w teorii. Efekt uboczny? Inflacja przeciętności. I paradoksalnie: im więcej „AI contentu”, tym bardziej w cenie będzie coś, czego nie da się podrobić jednym promptem — prawdziwy craft, prawdziwe UGC, prawdziwa historia.

 

Tylko że craft też dostanie presję czasu (bo „AI robi szybciej”), więc zespoły kreatywne mogą być ściskane z dwóch stron: więcej materiałów, a jednocześnie oczekiwanie jakości. Do tego dojdzie zmiana ról w zespołach: mniej klasycznej produkcji, więcej AI specjalistów i ludzi, którzy umieją spinać kreatywność z performance’em bez kompromisu na jakości.

 

Zakupy w Google bez wchodzenia na stronę sklepu? Nowy kierunek e-commerce

Google wprowadza zakupy w trybie AI, asystenta sprzedaży marki i nowe możliwości w Google Ads.

 

W swoim artykule, Damian Kołodziejski pokazuje, jak AI przejmuje coraz większą część procesu zakupowego, co zmienia się w roli strony sklepu i dlaczego firmy, które wejdą w ten kanał wcześniej, mogą zyskać przewagę.

 

Dziękujemy za uwagę,
życzymy miłego dnia! :) 

#sempaiteam

Mamy nadzieję, że lubisz nasze newslettery.

Jeśli nie, możesz się wypisać

Administratorem Twoich danych osobowych w związku z zapisem na newsletter będzie NetArch sp. z o.o. z siedzibą w Krakowie pod adresem pod adresem: ul. Dobrego Pasterza 13/6,  31-416 Kraków;

 

We wszelkich sprawach związanych z danymi osobowymi możesz kontaktować się z nami pod adresem biuro@sempai.pl;

 

Twoje dane (adres e-mail, historia otwieralności maili) będą przetwarzane wyłącznie na cele marketingowe, w celu przesyłania ci newslettera agencji Sempai, zawierającego porady z branży marketingu, informacje o nowościach w naszej ofercie, naszych osiągnięciach, ciekawych wydarzeniach, w których uczestniczymy;

 

Podstawą przetwarzania przez nas Twoich danych jest Twoja zgoda wyrażona w sposób elektroniczny. W każdej chwili możesz cofnąć tę zgodę - klikając w link dezaktywacyjny (zawarty w każdym wysyłanym przez nas e-mailu) lub po prostu pisząc do nas wiadomość;

 

Twoje dane przetwarzamy za pomocą profesjonalnego systemu do e-mail, więc siłą rzeczy tej firmie zostanie udostępniony Twój adres e-mail. Oprócz powyższego, nie przekazujemy Twoich danych żadnym podmiotom trzecim;

 

Twoje dane będziemy przetwarzać tak długo, jak długo będziesz zapisany do naszego newslettera oraz do czasu przedawnienia ewentualnych roszczeń z tego wynikających;

 

W każdej chwili masz prawo dostępu do swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub zmniejszenia zakresu, w którym przetwarzamy Twoje dane. Możesz też wnieść sprzeciw wobec przetwarzania Twoich danych na cele marketingowe;

 

W każdej chwili możesz żądać przeniesienia swoich danych do innego podmiotu

 

Przysługuje Ci prawo wniesienia skargi do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych co do przetwarzania Twoich danych osobowych;

 

Podanie Twoich danych osobowych jest dobrowolne, ale konieczne jeśli chcesz otrzymywać newsletter (jak wiadomo, bez tego nie możemy wysłać Ci maili ;)

 

Twoje dane nie są przez nas wykorzystywane do podejmowania decyzji opartych na zautomatyzowanym przetwarzaniu danych, a które mogłyby mieć wpływ na Twoją sytuację prawną lub wywoływać dla Ciebie inne podobnie doniosłe skutki. Używamy natomiast narzędzi do analizowania czytalności naszych wiadomości – w ten sposób staramy się lepiej dostosować treść newslettera do Twoich oczekiwań. Jeśli nie życzysz sobie takiego przetwarzania swoich danych, możesz zawsze wnieść sprzeciw, po prostu pisząc do nas wiadomość