W Łodzi zamarzają

Czwartek, 5 lutego 2026
redaktorka naczelna Gazety Wyborczej Kraków
Dzień dobry,

On pod kołdrą, ona w kurtce na podłodze, martwi w komunalnym budynku przy Kaliskiej. Prawdopodobna przyczyna śmierci - wychłodzenie organizmu. Dzień wcześniej podobna tragedia przy Malinowej - zimno zabija lokatorów dwóch mieszkań, także w miejskiej kamienicy w Łodzi. Prezydent miasta Hanna Zdanowska przyjmuje tę informację „ze smutkiem”. Lokale były nieogrzewane lub ogrzewane wyłącznie prądem, na który mieszkańców nie stać. Społecznik Jarosław Ogrodowski mówi: „Smutek władz to za mało”.

Od lat wiadomo, że setki łódzkich kamienic są nieszczelne, bez podstawowych wygód, a plany ich modernizacji pozostają na papierze. Ogrodowski apeluje: miasto musi wreszcie traktować bezpieczeństwo mieszkańców jako priorytet — nikt nie powinien bać się, że zamarznie we własnym domu.

Mróz jest też śmiertelnym wrogiem Ukrainy. Zmasowany rosyjski atak na infrastrukturę energetyczną pozostawił Kijów i wiele ukraińskich regionów bez prądu, ogrzewania i wody przy –20 stopniach Celsjusza. Mieszkańcy ogrzewają się w specjalnych namiotach. Mimo zimna, braku prądu i wody kobiety z okolicy plotą siatki maskujące dla żołnierzy, dołączając kartki z życzeniem: „Wracajcie żywi do domu”. Polacy też są obecni w Kijowie. Do miasta trafiło tysiąc litrów żurku z Krakowa, pomoc PAH z generatorami i paliwem. W czwartek do Kijowa przyjedzie premier Donald Tusk. „W tym dramatycznym czasie Ukraina nie może pozostać sama” – napisał.
To dzięki osobom, które subskrybują Wyborcza.pl, możemy tworzyć nie tylko ten newsletter, ale też reportaże, wywiady i śledztwa. Dziękujemy! Jeśli jeszcze nie masz prenumeraty cyfrowej, sprawdź aktualne promocje TUTAJ.
TEMATY DNIA
NIE PRZEGAP
PODCAST
DAJ SIĘ WCIĄGNĄĆ