Na zwolnieniu lekarskim powinno się powstrzymać od pracy i dochodzić do zdrowia.
Tak kwestie L4 regulują przepisy, ale...jak się okazuje, niekoniecznie tak to interpretuje Zakład Ubezpieczeń Społecznych. Historia, którą przeczytacie na naszych łamach, wydaje się być kuriozalna.
Nasza Czytelniczka Pani Ewa poważnie zachorowała. Choroba wyłączyły ją z pracy, jaką jest handel, na niemal rok. Opłacała składkę chorobową, korzystała z zasiłku chorobowego i robiła na nim dokładnie to, czego wymaga prawo. Nie wykonywała działalności zarobkowej.
ZUS jednak uznał, że skoro z powodu choroby nie mogła osobiście wykonywać działalności i nie zatrudniała innych osób, to jej działalność w tym czasie… nie istniała. A skoro nie istniała - świadczenia chorobowe pobrała nienależnie i należy je zwrócić. Kwota jest niebagatelna - to ponad 140 tys zł. Całą historię przeczytacie na naszych stronach Wyborcza.biz. Zapraszamy!