Środa, 11 lutego 2026
redaktor działu Nauka, Klimat i Zdrowie
Choć wiem, że w naszym kraju na zwołanej przez prezydenta Radzie Bezpieczeństwa Narodowego toczy się dość przewidywalna i teatralna gra polityków, to polecam nasz tekst z tego wydarzenia.

Przegląd światowy zaczynam od sprawy, która, niestety, wciąż przypomina mroczny thriller. Afera Jeffreya Epsteina zatacza kolejne kręgi, a najnowsze dokumenty rzucają światło na to, jak głęboko sięgała sieć wpływów multimilionera. Okazuje się, że nie tylko otaczał się możnymi tego świata, ale kupował sobie także legitymację intelektualną, inwestując spore sumy w wybitnych naukowców i prestiżowe uczelnie.

Czy to możliwe, że Stanley Kubrick w swoim ostatnim filmie przewidział to, co dziś czytamy w aktach procesowych? Tak sugerują niektóre teorie spiskowe. Jego „Oczy szeroko zamknięte” nabierają dziś nowego, niepokojącego znaczenia w kontekście upadku elit. Granica między filmową fikcją a rzeczywistością nowojorskich apartamentów niebezpiecznie się zaciera.

Co gorsza, w ujawnionych niedawno aktach Epsteina dziennikarze wciąż znajdują nowe, głośne nazwiska, jak brat Elona Muska czy wpływowy szef imperium modowego. Skala powiązań finansowo-towarzyskich skazanego za przestępstwa seksualne miliardera jest naprawdę imponująca.

Gdy świat zachodnich elit drży w posadach, bliżej nas - na Węgrzech - walka o władzę wchodzi w fazę, którą dobrze znają podręczniki politycznej intrygi. W Budapeszcie mówi się o prowokacjach wymierzonych w lidera opozycji, Petera Magyara, m.in. rzekomych kompromitujących sekstaśmach. To pokazuje, jak desperacko system Viktora Orbána będzie próbować utrzymać władzę w zbliżających się kwietniowych wyborach.

Za to w kraju zainteresowały mnie dziś sprawy przyziemne, ale jednak dotykających każdego, czyli ceny energii. Okazuje się, że po odmrożeniu cen prądu firmy reaktywują klientom droższe „cenniki standardowe”, a powrót do tańszej taryfy zatwierdzanej przez URE wymaga „ponadprzeciętnej determinacji” – jak donosi Ireneusz Sudak. Po jego tekstach Ministerstwo Aktywów Państwowych deklaruje, że „to się musi zmienić”. Oby.

Te zakulisowe gry o nasze rachunki są szczególnie gorzkie podczas czytania drastycznego reportażu z Łodzi. Tam, w samym sercu dużego miasta, ludzie w mieszkaniach komunalnych dosłownie zamarzają, stan budynków doprowadza do tragedii, o których rzadko słyszymy w wieczornych wiadomościach.

Ale znajdę też dzisiaj tutaj miejsce na odrobinę finansowego optymizmu. Mimo początkowych kontrowersji dane pokazują, że na Pracowniczych Planach Kapitałowych (PPK) można realnie i najlepiej zarobić, o ile potraktujemy to jako chłodną kalkulację zysków i strat. Leszek Kostrzewski pokazuje dwie strategie na oszczędzanie w PPK. Ujawnia też, które fundusze PPK najlepiej inwestują pieniądze i osiągają największe zyski w przyszłości.

A skoro o przyszłości mowa - za oknem mróz, który każe wielu pytać: „Gdzie to globalne ocieplenie?”. Zanim jednak uznamy śnieżyce za dowód na koniec klimatycznego kryzysu, warto sprawdzić, co na ten temat mówi nauka. Czy sroga zima to faktycznie sygnał, że planeta przestała płonąć, czy wręcz przeciwnie - kolejny dowód na rozregulowanie ziemskiego termostatu?

Zapraszam do lektury i życzę spokojnego (oraz ciepłego!) dnia.
To dzięki osobom, które subskrybują Wyborcza.pl, możemy tworzyć nie tylko ten newsletter, ale też reportaże, wywiady i śledztwa. Dziękujemy! Jeśli jeszcze nie masz prenumeraty cyfrowej, sprawdź aktualne promocje TUTAJ.
TEMATY DNIA
NIE PRZEGAP
DAJ SIĘ WCIĄGNĄĆ