Piątek, 20 lutego 2026
wicenaczelny Gazety Wyborczej
 
Pozdrawiam Państwa z podróży. Właśnie jadę pociągiem na lotnisko w Berlinie. Choć w mieście leży śnieg, wszystko odbywa się punktualnie. I jak tak dalej pójdzie, wieczorem będę w domu. Podjadam kolorowe misie z żelatyny, wiecie Państwo, o jakie chodzi. Wiem, że nie powinienem, ale nie potrafię się oprzeć. To smak dzieciństwa, dawny rarytas, który jadło się na sztuki, a nie garściami jak dziś. Kilku moich kolegów miało babcie lub wujków w ówczesnym RFN i misie dostawali w paczkach. Czasami któryś się podzielił słodkim skarbem.

Kupowałem je sobie podczas pierwszych wypraw na Zachód. Dziś misie leżą na półkach w każdym sklepie. W Polsce omijam je szerokim łukiem. A w Niemczech sobie podjadam. Choć smak nie ten, co kiedyś…

Pociąg się rozpędza, tak jak afera wokół ujawnionych akt przestępcy seksualnego Jeffreya Epsteina, który dzięki stręczycielstwu stworzył sieć powiązań z najważniejszymi ludźmi na świecie. Wśród postaci, które korzystały z jego usług, jest były książę Andrzej, który wczoraj został aresztowany.

Mundurowi nie musieli swoich obowiązków realizować w taki właśnie sposób, bo brytyjskie prawo pozwalało im wezwać mężczyznę na przesłuchanie lub zadać mu pytania na miejscu, w domu. Zgromadzony materiał dowodowy musi być jednak poważny, skoro władze zdecydowały się na areszt - relacjonuje sprawę Mateusz Mazzini. Jego zdaniem były książę to najciekawsza osoba umoczona w związki z Epsteinem.

Z kolei prezydent Donald Trump obiecuje odtajnienie rządowych akt o UFO.

To efekt słów Obamy, który twierdzi, że poza Ziemią istnieje życie. I oczywiście efekt sprawy akt Epsteina. Obawiam się, że administracja Trumpa jest gotowa zrobić wiele, by tę kwestię przykryć. Np. zaatakować Iran.

W naszym pięknym kraju dzień jak co dzień - czyli weto Karola Nawrockiego. A rząd prezydenckimi wetami się nie przejmuje i ponownie będzie wysyłać do Sejmu ustawy, które zatrzymuje narodowy wetomat.

Sam Nawrocki ma wizerunkowe kłopoty związane z ciuchami z logo Nowrocky. Policja wszczęła śledztwo przeciwko rodzinnej spółce, która nimi handluje i wykorzystuje jego wizerunek. Grozi jej grzywna za wprowadzanie klientów w błąd.

Mandat grozi też europosłowi i doktorowi nauk o bezpieczeństwie Patrykowi Jakiemu. Europoseł PiS był gościem Telewizji Republika, gdzie mówił o przestrzeganiu prawa w Polsce. Tego samego dnia zaparkował samochód pod znakiem zakazu zatrzymywania się przy Placu Bankowym. Ma tupet, nieprawdaż?
To dzięki osobom, które subskrybują Wyborcza.pl, możemy tworzyć nie tylko ten newsletter, ale też reportaże, wywiady i śledztwa. Dziękujemy! Jeśli jeszcze nie masz prenumeraty cyfrowej, sprawdź aktualne promocje TUTAJ.
TEMATY DNIA
NIE PRZEGAP
DAJ SIĘ WCIĄGNĄĆ