Sobota, 21 lutego 2026

Aleksandra Lubańska-Czubak
redaktorka Wysokich Obcasów

Jedno czy więcej? Decyzja o drugim dziecku dla wielu rodziców nie jest łatwa. Część
z nas po prostu wie, że chce, albo wie, że nie chce mieć więcej dzieci. Ale nie dla wszystkich to prosta decyzja. Jak złożona jest to sprawa pokazuje badanie CBOS
z 2023 r., w którym aż 47 proc. respondentów przyznało, że chciałoby mieć dwoje dzieci, ale jednocześnie fakty są takie, że ponad połowa Polaków wychowuje jedynaka lub jedynaczkę. Czyli rzeczywistość mija się z naszymi wyobrażeniami i aspiracjami.

Wiem, że wielu matkom, w tym moim znajomym około 40 roku życia, ta kwestia spędza czasami sen z powiek. Nie możemy się zastanawiać w nieskończoność. Biologia daje nam, kobietom, deadline, dlatego temat staje się szczególnie gorący wśród kobiet między 35. a 45. rokiem życia. Decyzja o dziecku jest zawsze wypadkową bardzo wielu czynników – zarówno emocjonalnych, jak materialnych. Kładziemy na szali różne "za" i "przeciw". Ale jak porównywać pieniądze i uczucia? A z drugiej strony poza dziećmi, które są wspaniałe i są naszą przyszłością, jesteśmy też my, nasza kariera, nasze warunki mieszkaniowe, nasze potrzeby, nasza wyporność.
Co z pracą, z ciałem, z czasem wolnym, z rozwojem osobistym? A co jeśli dziecko będzie już w życiu płodowym bardzo chore, albo będzie miało wady genetyczne? W Polsce osoby wychowujące dzieci z niepełnosprawnościami nie mają wsparcia, system je zawodzi. A dostępu do aborcji praktycznie nie ma. Zagrożoną ciążę można przypłacić życiem. Decyzja o dziecku je w dużym stopniu determinuje.

Pierworodny Agaty, bohaterki tekstu Izabeli O’Sullivan z "WO" (21.01.2026), był dzieckiem nieodkładalnym (to się zdarza i wcale nie tak rzadko), a brak wsparcia ze strony bliskich sprawił, że pierwsze lata macierzyństwa wspomina ona jako przytłaczające i trudne. Wbijanie syna w zimowy kombinezon, nerwowe szukanie kąta do karmienia, gdy byli na spacerze, wpatrywanie się w tykający zegar w oczekiwaniu, aż mąż wróci z pracy, i dojmująca samotność sprawiły, że na kolejne dziecko się nie zdecydowała. To nie była łatwa decyzja. Czuła powinność. „Chyba jesteśmy ostatnim pokoleniem, które myśli w kategoriach: róbmy, co trzeba, inni dali radę, zaciśnijmy zęby, dla dziecka lepiej, żeby miało rodzeństwo, żeby miał nam kto podać na starość szklankę wody" – mówi.

Marta, żeby podjąć decyzję o kolejnym dziecku, poszła po pomoc do terapeutki. Z kolei Ania mimo trudnego pierwszego porodu zdecydowała się na drugie i nie żałuje, bo było tak samo spokojne jak pierwsze. Sylwia się nie odważyła na drugie, gdyż bała się ryzyka chorób genetycznych, które zwiększa się wraz z wiekiem matki, a teraz żałuje. Martyna i jej mąż źle wspominają kłótnie swoich rodziców z rodzeństwem i od razu chcieli mieć tylko jedno. Rodzeństwo źle się im kojarzy.

Według dr hab. Małgorzaty Sikorskiej z UW, socjolożki, na decyzje prokreacyjne ma wpływ wiele czynników: „Duże znaczenie mają różne rodzaje kosztów związanych z posiadaniem pierwszego dziecka, które, mimo rosnącego zaangażowania ojców, ponoszą przede wszystkim matki. Organizują codzienne życie rodziny, podejmują decyzje dotyczące najrozmaitszych kwestii związanych z opieką i wychowywaniem dziecka. (...) Koszty macierzyństwa mają także wymiar ekonomiczny i są związane z gorszą pozycją kobiet na rynku pracy, wynikającą z przerw na urlop macierzyński czy wychowawczy, z brania dni wolnych w sytuacji, gdy dziecko jest chore." Matki są zwyczajnie przeciążone. A do tego, jak mówi socjolożka "wciąż istnieje presja społeczna dotycząca roli matki, od której oczekuje się stawiania potrzeb dziecka ponad własnymi aspiracjami zawodowymi i osobistymi."

To przytłoczenie obowiązkami i odpowiedzialnością ma odzwierciedlenie w badaniach. Najnowsze dane podawane za WHO mówią, że około 10 proc. kobiet w ciąży i 13 proc. kobiet, które właśnie urodziły dziecko, cierpi na problemy ze zdrowiem psychicznym, w szczególności na depresję. Badanie Make Mothers Matter, obejmujące 9600 matek w 12 krajach europejskich, mówi o tym, że matki zgłaszają lęki, depresję i wypalenie zawodowe. Dla wielu kobiet pogodzenie opieki nad dziećmi z pracą zawodową oraz z faktem, że muszą samodzielnie wykonywać większość obowiązków domowych, okazuje się zbyt trudne. Czy kogoś to dziwi? Jedno to dla wielu z nas dużo.

Marta, bohaterka reportażu, po rozmowie z terapeutką uświadomiła sobie, że decyzja o dziecku jest jej subiektywnym wyborem. Że nie musi się z niej nikomu spowiadać. – To było dla mnie totalne odcięcie i uwolnienie. Nabrałam pewności, że nie chcę mieć kolejnego dziecka. Mąż też poczuł ulgę, że nie będziemy już wracać do tematu – mówi.

W NAJNOWSZYM NUMERZE

Gdy syn skończył trzy lata, odetchnęliśmy z ulgą. Oboje z mężem poczuliśmy, jakby nas ktoś wypuścił z potwornych kleszczy.
Ponad połowa polskich rodziców wychowuje jedynaka lub jedynaczkę. Dlaczego decyzja o drugim dziecku jest taka trudna?
CZYTAJ WIĘCEJ

NIE PRZEGAP

WARTO PRZECZYTAĆ

Prof. Dominika Dudek: Psychoterapia zmienia metabolizm mózgu osoby w depresji
Przełomem w leczeniu depresji jest to, że nie musimy już czekać na jego efekty kilka tygodni. Są już substancje, których podanie przynosi niemal natychmiastowy efekt. Ale zdobyliśmy też dowody na to, że 'dobre babcine rady' mają kluczowe znaczenie w terapii. Rozmowa z prof. dr hab. n. med. Dominiką Dudek, psychiatrą.
CZYTAJ WIĘCEJ